kecraminsignia pisze: ↑21 kwie 2018, o 13:10
No jak to po co robili? Dla pieniędzy. Popsuje się będzie kasa dla Opla. Proste. Żadna filozofia.
No tak i zrobią na tym fortunę. Poprzedni właściciel mojej insigni zrobił raz wypalanie serwisowe w aso na 109 tys km. Nie wiem ile to kosztuje. Myślec, ze nie więcej jak 200 - 300 zł. Tyle opel zarobił na dpf w moim aucie. Układ egr i dpf pewnie kosztuje w produkcji około 1 tys euro. No to faktycznie zaje..... przebitka. Ja wymieniłem raz olej bo stan się podniósł od częstych wypalań. Wydałem na bańkę castrola 120 czy 130 zł. Ale Opel raczej ich nie dostał. To musi być dla Opla zyskowny proceder. Zrobią biznes na wypalaniu za parę stów gdzie na montaż części do auta w produkcji musieli wydać co najmniej kilkaset euro. Ile osób pojedzie starym autem do aso? Ile osób w ogóle pojedzie do aso? Na zachodzie diesla kupują ci co dużo jeżdżą a nie ci co robią po parę km dziennie. Więc tam się tak często dpf y nie psują. Ile osób w przypadku awarii zapchania dpf a kupi go w serwisie? A ilu wytnie, kupi zamiennik lub wymyje stary? Ile osób na forum miało problem z dpf? A z reguły ludzie mający jakieś problemy z autem tu się pojawiają. Zamontowanie dpf i egr w wszystkich dieslach np insigni dużo więcej kosztuje Opla niż przychody ze sprzedaży nowych części czy usług w aso. Więc jakim cudem i gdzie ta kasa? Czy naprawdę boli cię zastanowienie się chwilkę nad tym co masz zamiar napisać?
kecraminsignia pisze: ↑21 kwie 2018, o 19:38
Dlatego że pracuje dla dużej korporacji i wiem na czym to polega. Domyślam się że są ludzie którzy tego nie potrafią zrozumieć i nie zrozumieją. Ale.tak to wyglada czy Ci się.to podoba czy nie. Dalej nie będę udowadniał dlaczego tak jest bo i tak więcej będzie hejtu niż zrozumienia. Dlatego ktoś kto tego nie rozumie napiszę ze to teoria spiskowa. Przykre ale prawdziwe.... niestety. Na tym to wszystko polega abyś tak rozumiał.
No tak najlepiej napisać, że ktoś nie rozumie jak się nie ma argumentów na bajki, które się wypisuje. Ja nie twierdzę, że firmy nie zarabiają a swoich wyrobach tak było jest i będzie. Tak samo jak my pracujemy po to by zarabiać czy to prowadząc własne biznesy czy pracując dla kogoś. Nie wiem w jakim świecie żyjesz co kupujesz. Ale ja spiskowej teorii korporacji w okół siebie nie widzę. Agd czy elektronika działa po kilkanaście lat. Ze starości się wyrzuca a rzadko kiedy bo się popsuło. Ciuchy czy buty nosisz bo się znudzą lub są nie modne i wywalasz zanim się podrą. Konsument jest coraz bardziej chroniony, wydłuża się okresy gwarancyjne, daje możliwości zwrotu itd. Auta też jeżdżą bez problemu. Jetta ojca 220 tys km dopiero dwumasa, 230 tys km czujnik położenia wałka rozrządu i kabelek. Innych usterek nie było. Choć przyznam jakości i bezawaryjności opla trochę brakuje do vw. Ale na dystansie 140 tys km moje insignia nie miała problemów ani z dpf ani z egr. Jedyne co Oplowi udało się w wyniku tego spisku zarobić na dpf i egr w moim aucie to raz za wypalanie w serwisie. Na prawie 8 lat. Chyba sam przyznasz, że zamontowanie do tego pojazdu dpf i egr kosztowało więcej niż kasa wzięta w serwisie za wypalenie.
No i na koniec chciał bym dodać, że producenci aut sami z siebie nie montują dpf i egr. Zmuszają ich do tego politycy. Więc jak już nie jest to spisek korporacji a polityków w tym przypadku ze znienawidzonej obecnie Brukseli. Więc pisz lepiej o spisku polityków z Brukseli. Teraz zrobisz na tym karierę. I nie nazywaj hejtem czyichś wypowiedzi do których nawet merytorycznie odnieść się nie umiesz.
Bodex pisze: ↑21 kwie 2018, o 21:19
@kecraminsignia , niestety ale masz rację, korporacje planują przyszłość.
Choćby taki głupi błąd przeładowanie turbo , czy pękająca rura turbo, czy ten elektrozawór .
Sam błąd jeśli nie padnie rura , a dalej wszystko dziaia, może być programowany w jądrze programu.
Ja go skasowałem i dalej jeździ normalnie.
A tak laweta 500 , serwis, podpięcie kompa 150, zmiana elektrozaworu 450 i biznes się kreci.
A te hamulce ? !!! 40 tys i tarcze GM krzywe? I jeszcze serwis bajki wciska , że w kałuże pan wjechał , hahaha .
To są dzisiejsze auta skarbonki dla korporacji bo im co roku słupki muszą rosnąć.
Wysłane z mojego ASUS_Z00AD przy użyciu Tapatalka
Nie ma jak dobrze uśmiać się z rana. Ja to myślę, że te rury od turbo to z kosmosu są programowane i dlatego pękają. Błędy programowane w jądrze sytemu? To, że ci się pojawił błąd to zapowiedź jakiejś awarii. Coś w aucie pomału zaczyna niedomagać i w pewnych sytuacjach i warunkach dochodzi do błędu. Ale jak ktoś się nie zna to może sobie myśleć, że mu ufo zaprogramowało jądro systemu.
Czy producent auta zmuszał cię byś kupił tarcze w ich serwisie? Czy byleś zmuszony wezwać lawetę z aso Opel i zawieść auto by podłączyć u nich kompa? Czy byleś zmuszony przez producenta do zakupienia zaworu tylko u nich. Bo np zamienniki nie występują? Twoja teza miała by uzasadnienie gdyby na rynku nie było prywatnych lawet, warsztatów, części używanych czy zamienników. Ale są. A jeśli uważasz, że Opel cię naciąga i wypuścił słabe auto to zmień na inną markę.