Zakup nowego obuwia zainicjowany, opony przyjdą za 2 dni.
Samochód planuję używać jeszcze na pewno rok, może dwa lata... Boję się głośno powiedzieć, że jest za dobry, aby się go pozbywać. Ale na obecnych oponach byłoby to już nierozsądne. Stały się śliskie, na suchym asfalcie potrafią dziwnie się uśliznąć jakby były ze szkła. Krawędzie ściachane (moja wina), poza tym pojawiły się minimalne pęknięcia wzdłuż głównych rowków. Na tych gumach już w deszczu nie polecę, ani też za szybko bez strachu. Mimo 4 mm idą na śmietnik. Zresztą tak samo jak poprzedni komplet letnich. Z kolei zimowe super trwałe też pokazały pierwsze spękania. Bieżnika 5-6 mm (!) opony bardzo wytrzymałe, ale podobnie jak letnie (choć po dłuższym czasie) też stwardniały.
Historia:
- letnie 2018-2022, Michelin Pilot Sport 4S
- letnie 2022-2026, Michelin Pilot Sport 4S
- zimowe 2018-2026, Continental WinterContact TS850P
Zagłębiłem się w testy (szczególnie polecam
https://www.tyrereviews.com/)
I zdecydowałem o kontynuowaniu zaufania wobec tych dwóch producentów, ale z pewną zamianą

- letnie od poł. 2026, Continental SportContact 7
- zimowe od 2026, Michelin Pilot Alpin 5
Przy okazji wymienię czujniki w obu kompletach kół. 8 lat to ich maksymalna trwałość. W tym roku pierwszy na chwilę mi zaniemógł, ale jeszcze postanowił ożyć. Przy zakładaniu nowych opon logika nakazuje wymienić czujniki z wentylami.
M.