to odpada, konstrukcja korka . zbiornika nie pozwala na przykrecenie go na maxa ...
zrobie jutro test CO2 jeszcze jeden, auto nie daje zadnych objawow w tym temacie ale nie mam juz innych opcji , bo gdzies ten plyn ginie i mam nadzieje, ze zabarwi sie odpowiednio bo mam dosc szukania, a nie zamierzam lac jakiegos gowna do ukladu w celu uszczelnienia ( przerabialem to juz kiedys w nissan sunny, wiec podziwiam kolegow ktorzy to leja do ukladu)
tthitt, kolego wydaje mi sie, ze jest tak mowiles i w moim przypadku, wlasnie odkrecilem korek i juz jest ledwo pod zgrzewem, wiec gdzies ewidentnie ginie jak w Twoim przypadku co mnie mega dziwi bo ten silnik uchodzil za mega pancerny, no ale czort wie jak dbal helmut
tak z wyprzedzeniem, ktos ma jeszcze jakies pomysly jesli odczynnik nie zmieni barwy?

tylko dorzuce w razie w, wymieniony zbiorniczek, korek, weze, czujnik temp (lalo sie z niego) , termostat wymieniony przez niemca, dziala ok, zrobiona chlodniczka oleju (lalo sie zarowno olejem jak i plynem ) wszedzie sucho nie ma sie do czego przeyczepic , goscie co chca mnie skroic ...sugeruja pekniety blok albo kolektor i za nic nie chcieli zrobic testu CO2 bo to nie te objawy (ale tu kolega wyzej mowil ze ubytki byly by duzo wyzsze) a tu jakos 500km i ok 1cm w dol
auto nie dymi, ma moc ( jak na 140km

) , nie faluje, nie kopci na bialo , korek czysty, ale widoczny delikatny osad ciemna kreska na zbiorczniku czasem po poziomie plynu po jezdzie na zimnym .... i chyba tyle, dywaniki suche, szyby nie paruja wiec nie wali chyba w nagrzewnice, nie czuc slodkiego zapachu w srodku ani pod maska wiec chlodnica chyba tez ok, mozliwe ze to delikatny przedmuch na uszczelce i stad takie historie ? pytam bo mechanicy a raczej wymieniacze dzisiaj to jakis dramat... najlepiej jezdzij do niego z diagnoza gotowa zeby Ci wymienil to co mu powiesz... ; /