facet cofał autem osobowym i kulą haka wgniótł mi zderzak. Wgniecenie fizycznie na dosłownie 0,5-1 cm. Żadnych innych uszkodzeń. Sprawa trafiła do sądu i w końcu miałem wyrok, że sprawcą jest ten gość. Na tej podstawie wstawiłem auto do ASO (akurat Toyoty, bo wtedy śmigałem tą marką). I co się okazało?
- zderzak do wymiany, bo wgnieceń się nie naprawia
- belka pod zderzakiem do wymiany, bo ma wgniecenie od tej kulki na 0,5 cm, ale belek się nie naprawia
W efekcie na fakturze tyle pozycji, że szczęka mi opadła (wszystkie uzasadnione). Cena końcowa przeszło 5 tys.zł
Oczywiście kilka dni jeździłem autem zastępczym na koszt sprawcy, co też wpłynęło na cenę końcową


