Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
@norbi333, jeśli też dobrze zrozumiałem to w dużym skrócie niewielkie różnice.
Teoretycznie tak.Ale mam tylko porównanie biturbo 4x4 z 2.0 CDTI w manualu i ośka. Nie pamiętam ile u braciszka jest po programie.podejrzewam,że przy CDTI 4X4 już większa będzie różnica na korzyść biturbo.]
V max w dieslu po chipie? Slaby pomysł, chyba że masz zmodyfikowane chłodzenie oleju. Przekonałem się o tym na własnej skórze, gdy pewnego razu coś we mnie wstąpiło i przez niespełna 5 minut (tyle ile trwa pokonanie 12 km obwodnicy Garwolina z prędkością 230 km/h) pogoniłem swoją Vectrę CDTi (po programie) z prawym butem opartym o podłogę. Przed tym Vectra chodziła z programem pięknie przez 3 lata, a turbo miało nie więcej jak 60 tys. km (przed chipowaniem zmieniałem je na nowe). Po tym "wyczynie" natychmiast zaczęło jęczeć, ale od razu na kolejnych kilometrach trasy. Auto jeździło jak dawniej, ale na małych obrotach zaczęło udawać dźwięki karetki, bo wirnik się uszkodził.
Wynika to pewnie z tego że mało kto piłuje ropniaka na wysokich obrotach.
Spotkałem się wielokrotnie z sytuacją gdzie ktoś z znajomych miał problemy po chipie poczciwego TDI... Nagle turbina gwizdała jak w kanikułach
W Insigni A akurat turbo może gwizdać już w serii, nawet bez chipa. U mnie po zakupie nie słyszałem żeby była karetka przy niższych obrotach, ale po pół roku jazdy na serii już i owszem karetka byla. Obecnie auto po mapie, turbo dalej gwiżdże, ale parametry trzyma seryjne, więc niech sobie gwiżdże i wyje, nie ruszam jej wcale.
Ja w Signumie po czipsie parę razy sprawdzałem vmaxa i turbo jak kupiłem gwizdało tylko na zimnym i cichutko, na ciepłym wcale aż do sprzedaży tak samo. Bez różnicy czy bez czipsa czy z nim. Teraz też parę razy testowałem i turbo ani nie gwizdnie (chyba że się znowu coś rozszczelni bo wtedy jak szybki i wściekły silnik psycha).
Może kwestia egzemplarza a może jeszcze czegoś innego. Mi się to ranne pogwizdywanie turbiny bardzo podobało
Hm, przy normalnej jeździe mam jak przed chipem. Ale przy ostrym przyspieszaniu idzie szybko do góry.
Jak z pedałem w podłodze przyspieszyłem do 180km/h to wskoczyło do 750stopni.
Wiem, że wzrost temperatury w jakimś zakresie jest normalny. Tylko czy aż tyle?
I tak jeszcze dodam, że nie mam EGR'a, który chyba też ma zadanie wychładzać komorę spalania.