Post
autor: wassermann » 4 gru 2018, o 16:34
A mi ten zegarek nawet się podoba. Może ciut zbyt ascetyczny, ale ogólnie lubię taki styl vintage. Nie lubię sportowego i żadnych nowoczesnych. Najbardziej lubię lotnicze, wzorowane na drugowojennych, to z racji zainteresowań i ogólnie zwrotu w kierunku czasów dawnych.
Ten zaprezentowany sprawdzi się także na okazje "koszulowe" (dla mnie brzydko wygląda mankiet koszuli i nowoczesny zegarek pod spodem, w dodatku na błyszczącej albo gumowej bransolecie).
Co do marki - a to nie wszystko jedno? W środku zwykle jakieś Chiny lub najprostszy Szwajcar. Uśredniona jakość. Ważne, by szkło było odpowiednio hartowane i obudowa odporna na zarysowania. No i pasek wymienny, bo ten nawet po roku codziennego noszenia potrafi się zniszczyć.
Pamiętaj, żeby go przymierzyć, a nie kupować wirtualnie. Ja swój kupiłem nieoczekiwanie, bo wcześniej myślałem że będzie za duży na mój cienki nadgarstek (no, mały nie jest, ale jeszcze uchodzi). Z kolei ten, który mi się bardzo podobał na zdjęciach, na ręku nie robił a mnie już takiego wrażenia. W rzeczywistości na ręce wychodzą szczegóły, no i ogólne proporcje (zegarek to także grubość koperty, a tego na ogół nie można wychwycić ze zdjęć 2D).
M.