--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 30% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na Facebooku
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 30% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na FacebookuSpalanie zużycie paliwa w silnikach benzynowych
- dokia
- Ekspert
- Posty: 9531
- Rejestracja: 14 lut 2018, o 22:32
- Auto: Jaguar E-Pace 250hp
- Kod silnika: inny
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: z Mazur :)
- Postawił piwo: 261 razy
- Otrzymał piwo: 121 razy
- Kontakt:
Re: Spalanie zużycie paliwa w silnikach benzynowych
To Ty masz małe spalanie. Ja pamiętam że moja Insignia A 2.0t 220hp zimą na mieście miała 18+, dopiero w B z tym samy silnikiem było 11 zimą na mieście. A to przecież małe silniki względem Waszych.
-
BARTOL1N1
- Nowicjusz
- Posty: 5
- Rejestracja: 13 sie 2024, o 09:21
- Auto: Opel Insignia OPC
- Kod silnika: A28NER
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Radom
Re: Spalanie zużycie paliwa w silnikach benzynowych
No jazda u mnie wygląda 100% po mieście, zauważyłem że rury od turbo są obrzygane i rano strasznie czuć spalinami w kabinie po chwili to ustaję. Przez to spalanie zaczynam się zastanawiać nad gazem, gdyby paliła 15 tak jak w internetach piszą to bym gazu nie zakładał bo mało jeżdżę ok 500 km miesięcznie z dzieciakami na zajęcia.
Dodano po 4 minutach 49 sekundach:
Przez to spalanie to ledwo muskam gaz bez żadnych szaleństw a chciałbym. Mój to automacik. Na elektrodzie znalazłem temat, że gościu kupił isie opc jako uszkodzoną paląca 40 l. Pomogła ponoć wymiana okablowania całego okablowania silnika i spalanie wróciło do normy.
Dodano po 4 minutach 49 sekundach:
Przez to spalanie to ledwo muskam gaz bez żadnych szaleństw a chciałbym. Mój to automacik. Na elektrodzie znalazłem temat, że gościu kupił isie opc jako uszkodzoną paląca 40 l. Pomogła ponoć wymiana okablowania całego okablowania silnika i spalanie wróciło do normy.
- dokia
- Ekspert
- Posty: 9531
- Rejestracja: 14 lut 2018, o 22:32
- Auto: Jaguar E-Pace 250hp
- Kod silnika: inny
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: z Mazur :)
- Postawił piwo: 261 razy
- Otrzymał piwo: 121 razy
- Kontakt:
Re: Spalanie zużycie paliwa w silnikach benzynowych
U mnie kiedyś w innym oplu pomogła wymiana sondy lambda, też spalanie potem spadło.
-
BARTOL1N1
- Nowicjusz
- Posty: 5
- Rejestracja: 13 sie 2024, o 09:21
- Auto: Opel Insignia OPC
- Kod silnika: A28NER
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Radom
Re: Spalanie zużycie paliwa w silnikach benzynowych
Byłem na analizie spalin i wszystko wyszło wzór konspekt, błędów też nie ma. Chyba trzeba będzie zrobić z niej hybrydę.
-
xul
- Zapaleniec
- Posty: 1957
- Rejestracja: 19 kwie 2018, o 06:20
- Auto: Insignia OPC
- Kod silnika: A28NER
- Rok produkcji: 2013
- Miasto: Katowice (okolice)
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 73 razy
Re: Spalanie zużycie paliwa w silnikach benzynowych
Znajomy miał ponadnormatywne spalanie w CD OPC i tam problemem okazała się mikro nieszczelność na rurze od turbo.
-
BARTOL1N1
- Nowicjusz
- Posty: 5
- Rejestracja: 13 sie 2024, o 09:21
- Auto: Opel Insignia OPC
- Kod silnika: A28NER
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Radom
- Torguan
- Nowicjusz
- Posty: 5
- Rejestracja: 3 maja 2025, o 21:56
- Auto: Insignia A 2.0T 250
- Kod silnika: A20NHT
- Rok produkcji: 2016
- Moje auto: viewtopic.php?f=53&t=10349
- Miasto: Kraków
Re: Spalanie zużycie paliwa w silnikach benzynowych
Temat przycichł, ale chciałbym przedstawić swoje doświadczenia z silnikiem 2.0T 250 KM z 2016 r., ze skrzynią automatyczną, bez napędu 4x4.
Moim modelem poruszam się od końca marca tego roku i przejechałem nim do tej pory 9287 km. Według dzienniczka paliwowego w aplikacji znanej biało-czerwonej stacji, od marca do 19.08.25 wlałem do auta 1150 litrów 98 BP. Od tego mogę odliczyć około 45–50 litrów diesla w poprzednim aucie, a więc wychodzi +/- 1100 litrów paliwa, które kosztowało mnie 7602 zł.
Czy to dużo, czy mało – zostawiam wam. Autem niestety sporo jeżdżę po mieście z powodu pracy, zakupów, załatwiania innych spraw itd. Poza tym zdarzyło się trochę tras na Śląsk z Krakowa, do Kościeliska oraz przejażdżki z żoną poza miasto. Na ostatnim baku zrobiłem po mieście 460 km, ze średnim zużyciem paliwa wynoszącym 11,4 l/100 km, gdzie średnia prędkość wynosiła 33 km/h. W momencie tankowania zostało mi około 17 litrów w zbiorniku. Praktycznie zawsze tankuję chwilę przed rezerwą lub maksymalnie 20 km po zapaleniu kontrolki. Po mieście nie szaleję, nie ścigam się na światłach, ale też nie jeżdżę jak emeryt.
Jeśli chodzi o odczucia subiektywne – przy każdym ruszaniu czuć, że auto ma sporo mocy, ale też wyraźnie czuć ciężar pojazdu, który silnik musi rozpędzić. W mieście, żeby zejść poniżej 10 l, trzeba jechać powoli, delikatnie, przy małym ruchu i „na fali” zielonych świateł. Wtedy udaje się osiągnąć poziom 9,0–9,5 l. Jednak prawda jest taka, że większość czasu spalanie w mieście wynosi 11–15 l. W trasie, do 120 km/h na tempomacie, można zejść (rzadko) do 7,5 l według komputera, ale bardziej realne spalanie to 8,5–11,5 l/100 km (120-140KM/H. Oczywiście, da się jeździć „ekologicznie”, ale musi zostać spełnionych wiele warunków. Czy warto? Zdecydowanie nie – auto ma cieszyć i mieć zapas mocy do bardziej dynamicznej jazdy. Choć ja preferuję spokojny styl jazdy, delektując się każdym kilometrem na tempomacie adaptacyjnym w trasie (auto idealne nie pod wyścigi tylko pod „cruising”), to czasem warto pobawić się łopatkami przy kierownicy
.
Jaki cel ma ten wywód?
Przedstawienie moich subiektywnych obserwacji po paru miesiącach jazdy. Osobiście przed zakupem zdawałem sobie sprawę z nieekonomiczności tego auta, wcześniej miałem dwa diesle (1.7 Astra H i 1.9 Alfa 159), po pierwszych tankowaniach byłem mocno zmieszany czy słusznym był zakup Opla z tym silnikiem. Teraz jednak zaakceptowałem jego spalanie. Uważam, że 2.0 lub 2.8 to jedyne sensowne silniki benzynowe w tej budzie – biorąc pod uwagę wagę pojazdu oraz ospałą skrzynię automatyczną.
Moim modelem poruszam się od końca marca tego roku i przejechałem nim do tej pory 9287 km. Według dzienniczka paliwowego w aplikacji znanej biało-czerwonej stacji, od marca do 19.08.25 wlałem do auta 1150 litrów 98 BP. Od tego mogę odliczyć około 45–50 litrów diesla w poprzednim aucie, a więc wychodzi +/- 1100 litrów paliwa, które kosztowało mnie 7602 zł.
Czy to dużo, czy mało – zostawiam wam. Autem niestety sporo jeżdżę po mieście z powodu pracy, zakupów, załatwiania innych spraw itd. Poza tym zdarzyło się trochę tras na Śląsk z Krakowa, do Kościeliska oraz przejażdżki z żoną poza miasto. Na ostatnim baku zrobiłem po mieście 460 km, ze średnim zużyciem paliwa wynoszącym 11,4 l/100 km, gdzie średnia prędkość wynosiła 33 km/h. W momencie tankowania zostało mi około 17 litrów w zbiorniku. Praktycznie zawsze tankuję chwilę przed rezerwą lub maksymalnie 20 km po zapaleniu kontrolki. Po mieście nie szaleję, nie ścigam się na światłach, ale też nie jeżdżę jak emeryt.
Jeśli chodzi o odczucia subiektywne – przy każdym ruszaniu czuć, że auto ma sporo mocy, ale też wyraźnie czuć ciężar pojazdu, który silnik musi rozpędzić. W mieście, żeby zejść poniżej 10 l, trzeba jechać powoli, delikatnie, przy małym ruchu i „na fali” zielonych świateł. Wtedy udaje się osiągnąć poziom 9,0–9,5 l. Jednak prawda jest taka, że większość czasu spalanie w mieście wynosi 11–15 l. W trasie, do 120 km/h na tempomacie, można zejść (rzadko) do 7,5 l według komputera, ale bardziej realne spalanie to 8,5–11,5 l/100 km (120-140KM/H. Oczywiście, da się jeździć „ekologicznie”, ale musi zostać spełnionych wiele warunków. Czy warto? Zdecydowanie nie – auto ma cieszyć i mieć zapas mocy do bardziej dynamicznej jazdy. Choć ja preferuję spokojny styl jazdy, delektując się każdym kilometrem na tempomacie adaptacyjnym w trasie (auto idealne nie pod wyścigi tylko pod „cruising”), to czasem warto pobawić się łopatkami przy kierownicy
Jaki cel ma ten wywód?
Przedstawienie moich subiektywnych obserwacji po paru miesiącach jazdy. Osobiście przed zakupem zdawałem sobie sprawę z nieekonomiczności tego auta, wcześniej miałem dwa diesle (1.7 Astra H i 1.9 Alfa 159), po pierwszych tankowaniach byłem mocno zmieszany czy słusznym był zakup Opla z tym silnikiem. Teraz jednak zaakceptowałem jego spalanie. Uważam, że 2.0 lub 2.8 to jedyne sensowne silniki benzynowe w tej budzie – biorąc pod uwagę wagę pojazdu oraz ospałą skrzynię automatyczną.


