Tydzien temu, nagle i bez wcześniejszych objawów słabego akumulatora, auto nie odpaliło, napięcie na aku było w okolicach 11V, pomyślałem ze pewnie zostawiłem zapalone w samochodzie światła (3 godziny wcześniej auto odpaliłem bez problemu), podładowałem aku i problem zniknął, po dwóch dniach i kilkunastogodzinnym postoju problem powrócił, założyłem że poprzednio aku ładowałem zbyt krótko (bo tylko godzinę) a alternator na trasie 20km nie zdążył go dobrze naładować.
Na drugi dzień ładowałem go przez 14 godzin, po tym napięcie było na nim idealne 12,6V, prąd ładowania nadal w okolicach 10A. Auto odpaliło, trasa tylko wyjazd z posesji, następnie postój 5 godzin i test napięcia, nadal idealnie 12.6V, pomyślałem że problem z głowy... do momentu próby odpalenia auta (dosłownie minutę po teście który wskazał 12,6V). Auto nie odpaliło, sprawdzam ponownie napięcie na aku a tam tylko 10.9V, bez dalszego rozwodzenia się nad problemem zakładam że aku nadaje się jednak do wymiany.
Mimo wszystko zrobiłem godzinny test poboru prądu na podmienionym akumulatorze, amperomierz dobrej klasy wpięty szeregowo jakieś 10 minut po zgaszeniu silnika, test bez rozłączania obwodu, samochód oczywiście zamknięty, wyniki jak poniżej:
- praktycznie przez cały czas pobór prądu wynosił stabilne 7mA,
- co 3 minuty i 50 sekund pobór skakał do 90 mA na jakieś 12 sekund, wartość nadal do przyjęcia,
- w przeciągu godziny dwa razy miał miejsce duży skok poboru prądu w okolice 5A, po około 10 sekundach spadał do 1A i w następnych kilkunastu sekundach wracał do stabilnego 7mA, towarzyszył temu charakterystyczny dźwięk. Nie jest to dla mnie nowa sytuacja bo ten dźwięk słyszałem to już wiele razy w przeciągu kilku lat, mimo wszystko zastanawiam się czy to normalna sytuacja w insigni? Ktoś pisał że wzbudzane są przez sterownik klapy wirowe w kolektorze dolotowym - podobno, by nie doszło do zablokowania klap przez nagar, czy dokładnie to tutaj ma miejsce?
Podsumowując test, średni pobór prądu (licząc wszystkie skoki), w przeciągu godziny wyniósł 56 mA czyli raczej do przyjęcia, zakładając że duży skok do 5A nie powtórzy się już później lub powtórzy rzadziej niż dwa razy na godzinę, to średnia będzie dużo niższa niż 56 mA, utwierdza mnie to w przekonaniu że stary akumulator był już słaby.
--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na Facebooku
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na FacebookuWzbudzające się auto, kilkunastosekundowe skoki poboru do 1-5A, średnia 56mA
-
Natek
- Nowicjusz
- Posty: 29
- Rejestracja: 17 mar 2019, o 17:49
- Auto: Insignia B ST
- Kod silnika: B20DTH
- Rok produkcji: 2017
- Miasto: Łódź
Re: Wzbudzające się auto, kilkunastosekundowe skoki poboru do 1-5A, średnia 56mA
Jest dla mnie niezrozumiałe jak to możliwe, że auto po uśpieniu nagle coś wybudza i pobór sie zwiększa. U siebie też widze, że jest jakiś problem z spadającym napięciem na aku, sprawdziłem upływność, nie więcej niż 10 mA - przez 30 min, skoków nie widziałem. Ale kto wie czy po godzinie albo dwóch coś nie łyknie amperka lub pięciu. U mnie po 6 dniach nie ruszania auta akumulator 3,5V.
-
Yasiubrzeg
- Nowicjusz
- Posty: 2
- Rejestracja: 1 wrz 2022, o 19:18
- Auto: Insignia HB
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2015
- Miasto: Brzeg
- Postawił piwo: 1 raz
Re: Wzbudzające się auto, kilkunastosekundowe skoki poboru do 1-5A, średnia 56mA
Takie skoki są jak mikrostyk klapy jest uszkodzony.

