Takie ceny w CNF w Gdańsku. Ale - czytajcie uważnie - z testem drogowym i optymalizacją na maszynie Hunter.
A optymalizacja zawsze oznacza obracanie opony względem felgi, tak więc jeśli jest cały komplet kół, to i tak kończy się robotą jak przy przekładce opon, bo trzeba spuścić powietrze, obrócić oponę na feldze i popróbować kilku ustawień, co jest czasochłonne.
Z tego co pamiętam, sam test nie wychodzi jakoś specjalnie drogo, ale kasują za konieczność optymalizacji. U mnie było tak, że na fakturze był test drogowy x4 i optymalizacja x2, bo w 2 przypadkach okazała się konieczna. I od ilości optymalizacji zależy faktura. Może być i 150 i 350 zł, u mnie przy 50% trefnych początkowych ustawień wyszło ok. 250 zł.
A co do dokręcenia kół:
Korzystam z porad bardzo doświadczonego mistrza ASO Opla. W Insigniach częste są, niewytłumaczalne wręcz, przypadki luzowania się nakrętek. Serwis dokłada szczególnej staranności, śruby dokręcane są właściwym dla Insignii momentem 150 Nm (UWAGA - tego nie wiedzą zwykli wulkanizatorzy i kręcą na zwyczajowe 120 Nm! - jak ich pytam, to zawsze zdziwienie), a mimo to zdarzają się w ASO poluzowania. Mi się nigdy nie trafiło. Podobno idzie wyczuć jak już 1 śruba poluzuje się o pół obrotu, w zakrętach pojawia się hałas, ale to uważny kierowca musi wyłapać. Absolutnie zalecane jest sprawdzenie śrub po przejechaniu tych 100 km. Ja biorę do ręki krzyżak i sprawdzam czy siedzą z oporem (nie, że dokręcam na siłę, tylko jeśli jest silny opór to uznaję, że siedzi na miejscu). Przy okazji nabieram spokoju wewnętrznego, że nikt w pośpiechu nie zapomniał w ogóle dokręcić którejś ze śrub.
M.



