Co do "przytulania" to i złodzieje teraz mają "bidę" nie? w każdym domu ktoś siedzi, albo wszyscy. Nie słyszy się też o kradzieży aut.
Nie wiem jak u Was, ale u mnie codziennie na jakiejś ulicy "kontrola" i policjanci spisują każdą tablicę rejestracyjną i pytają gdzie i po co się jedzie.
Natomiast nie wiem jak te straszne obostrzenia w marketach wpłyną na nasze zdrowie, bo np ja 2 godziny temu stałam pod Lidlem z innymi ludźmi w chłodzie i padającym śniegu z deszczem. Naprawdę nie wiem czy od tego zdrowsza będę. Teraz aby się rozgrzać to ciepłe skarpetki i mocny drink.
Pół wioski na kwarantannie? a co w blokach? ja mieszkam w domu z ogrodem, ale moja córka została na wynajętym mieszkaniu tam gdzie studiuje i ich sąsiad ma "koronę" potwierdzoną badaniami bo to kierowca TIRa międzynarodowego, więc go przebadali. I moja córka wczoraj pisze do mnie: "mamo, ja się boję, że drugi raz ze śmiercią nie wygram"

ona przeszła już jedną śmierć kliniczną, z której ja ją wyrwałam nieprzerwanym masażem serca i sztucznym oddychaniem zanim zajął się tym zespół na OIOM. Nie jest wesoło, naprawdę. I też nie wiem, czy wszystkie decyzje teraz podejmowane przez rząd są naprawdę słuszne. Nigdy nie chciałam przeżywać tego co teraz przeżywać muszę, ale My wszyscy zapewne też o tym nie śniliśmy, nie? Stres jest taki, że ciężko nawet spać. Mimo, że nigdzie nie muszę wychodzić, bo wszystkie prace mam teraz zdalnie, ale czasem z tego stresu aż naprawdę ciężko zachować spokój i nie wybuchać , czy nie panikować.