Teraz zamienię na elektryka (pełnego) i pewnie przez kolejne 8 lat nie zrobi więcej jak 50 tys. km. Mam nadzieję, że akumulatory wytrzymają
--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 30% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na Facebooku
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 30% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na FacebookuLuźne pogaduchy
- IBZI
- Moderator
- Posty: 4601
- Rejestracja: 7 lis 2015, o 20:12
- Auto: Insignia 2.0
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2013
- Miasto: Gliwice
- Postawił piwo: 8 razy
- Otrzymał piwo: 42 razy
Re: Luźne pogaduchy
W drugim samochodzie mam ok. 30 tys. km na liczniku. Kupiłem nowy w salonie, rocznik 2012. Można? Można! 
Teraz zamienię na elektryka (pełnego) i pewnie przez kolejne 8 lat nie zrobi więcej jak 50 tys. km. Mam nadzieję, że akumulatory wytrzymają
Teraz zamienię na elektryka (pełnego) i pewnie przez kolejne 8 lat nie zrobi więcej jak 50 tys. km. Mam nadzieję, że akumulatory wytrzymają
- wassermann
- Zapaleniec
- Posty: 1754
- Rejestracja: 9 lut 2015, o 16:18
- Auto: Insignia GSi 2.0T
- Kod silnika: B20NFT
- Rok produkcji: 2018
- Miasto: nec temere, nec timide
- Postawił piwo: 3 razy
- Otrzymał piwo: 40 razy
Re: Luźne pogaduchy
Mazda 6 mojego ojca: Właśnie stuknęło jej 10 lat (prod. grudzień 2009, odebrał ją styczeń 2010). Przebieg 40 tys. km, a może nawet jeszcze niecałe
M.
M.
- dokia
- Ekspert
- Posty: 9533
- Rejestracja: 14 lut 2018, o 22:32
- Auto: Jaguar E-Pace 250hp
- Kod silnika: inny
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: z Mazur :)
- Postawił piwo: 261 razy
- Otrzymał piwo: 121 razy
- Kontakt:
Re: Luźne pogaduchy
To po co wam auta? 
Ja się pytam: po co? Emerytom to rozumiem, raz w tygodniu market, w niedzielę kościółek
Gdybym ja tyle jeździła to wystarczyłaby mi taksówka , to i szofera za każdym razem miałabym innego


Albo po prostu na ogłoszeniach wszystkie auta z małym przebiegiem to są po emerytach???
Ja się pytam: po co? Emerytom to rozumiem, raz w tygodniu market, w niedzielę kościółek
Gdybym ja tyle jeździła to wystarczyłaby mi taksówka , to i szofera za każdym razem miałabym innego
Albo po prostu na ogłoszeniach wszystkie auta z małym przebiegiem to są po emerytach???
- IBZI
- Moderator
- Posty: 4601
- Rejestracja: 7 lis 2015, o 20:12
- Auto: Insignia 2.0
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2013
- Miasto: Gliwice
- Postawił piwo: 8 razy
- Otrzymał piwo: 42 razy
Re: Luźne pogaduchy
Napisałem wyraźnie: "drugie". Można np. jeździć dla przyjemności. Taki kabriolet w piękną, słoneczną pogodę to jest coś.
Inna sprawa. Dowóz dziecka do przedszkola/szkoły. Do tych placówek od domu prowadzi ruchliwa droga bez chodnika i pobocza, do tego przez las i pola. Niby tylko 3 km, ale rano zazwyczaj jest taka mgła, że widoczność to kilka-kilkanaście metrów. Za ostatni rok 10 potrąceń (pieszych i rowerzystów), w tym kilka ze skutkiem śmiertelnym. Rozumiem, że prowadziłabyś tamtędy małe dziecko codziennie? A samochodem, to tylko chwila. No, niestety 50 tys. km rocznie w ten sposób nie nabijesz. I nie potrzeba do tego emeryta. A widziałaś na wsi taksówki? O kosztach nie wspomnę.
Nie sądź proszę wszystkich swoją miarą, bo w życiu różnie bywa i się układa.
Mój dziadek jeździł na grób babci raz w tygodniu do miasta oddalonego o 30 km. Miał fajne połączenie PKSem. Do czasu jak je zlikwidowali. Kupił samochód. Rocznie robił ok. 3 tys. km. Po 10 latach i polerce lakieru samochód wyglądał praktycznie jak nowy. W rodzinie zrobili losowanie, do którego z "młodych" pójdzie
Inna sprawa. Dowóz dziecka do przedszkola/szkoły. Do tych placówek od domu prowadzi ruchliwa droga bez chodnika i pobocza, do tego przez las i pola. Niby tylko 3 km, ale rano zazwyczaj jest taka mgła, że widoczność to kilka-kilkanaście metrów. Za ostatni rok 10 potrąceń (pieszych i rowerzystów), w tym kilka ze skutkiem śmiertelnym. Rozumiem, że prowadziłabyś tamtędy małe dziecko codziennie? A samochodem, to tylko chwila. No, niestety 50 tys. km rocznie w ten sposób nie nabijesz. I nie potrzeba do tego emeryta. A widziałaś na wsi taksówki? O kosztach nie wspomnę.
Nie sądź proszę wszystkich swoją miarą, bo w życiu różnie bywa i się układa.
Mój dziadek jeździł na grób babci raz w tygodniu do miasta oddalonego o 30 km. Miał fajne połączenie PKSem. Do czasu jak je zlikwidowali. Kupił samochód. Rocznie robił ok. 3 tys. km. Po 10 latach i polerce lakieru samochód wyglądał praktycznie jak nowy. W rodzinie zrobili losowanie, do którego z "młodych" pójdzie
-
xul
- Zapaleniec
- Posty: 1957
- Rejestracja: 19 kwie 2018, o 06:20
- Auto: Insignia OPC
- Kod silnika: A28NER
- Rok produkcji: 2013
- Miasto: Katowice (okolice)
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 73 razy
Re: Luźne pogaduchy
@IBZI - byś się zdziwił ile osób jeździ taksówkami. Ja mieszkam oficjalnie w mieście, ale klimat bardziej wielski, dzielnica (sołectwo) 1200-1300 mieszkańców, dużo pół, większy rolnik to został jeden, ale sporo ludzi ma kury czy inną drobnicę. I jest grupa ludzi, którzy korzystają z taksówek, tyle, że zazwyczaj płacą za to podatnicy, bo są to osoby w dużej mierze niepracujące.
Komunikacja miejska u mnie dogorywa, 2 linie, autobus średnio co godzinę, z tym, że często jadą oba blisko siebie, a potem się czeka 1.5h na następny, a w nocy i weekend to prawie nic nie jedzie. Pociągów nie ma, nawet już stację zdążyli rozebrać bo była z czerwonej cegły. Także, bez auta ciężko coś ogarnąć i jest spora grupa ludzi, którzy mają auto, żeby raz w tygodniu pojechać na zakupu, zajechać do lekarza, kina itd. i robią po kilka tysięcy rocznie. Ja sam robię raptem 6-8k km, nie mam większych potrzeb, ale auto mieć trzeba. W moim przypadku bez auta ma się bardzo ograniczone możliwości komunikacyjne, a nie każdemu pasuje mieszkanie w centrum miasta.
Reasumując, każdy korzysta na tyle, na ile potrzebuje albo go stać. Są auta 10 letnie, co mają poniżej 50k km, ale nie są to diesle z Niemiec, bo te tyle mają najczęściej po roku, max dwóch.
Komunikacja miejska u mnie dogorywa, 2 linie, autobus średnio co godzinę, z tym, że często jadą oba blisko siebie, a potem się czeka 1.5h na następny, a w nocy i weekend to prawie nic nie jedzie. Pociągów nie ma, nawet już stację zdążyli rozebrać bo była z czerwonej cegły. Także, bez auta ciężko coś ogarnąć i jest spora grupa ludzi, którzy mają auto, żeby raz w tygodniu pojechać na zakupu, zajechać do lekarza, kina itd. i robią po kilka tysięcy rocznie. Ja sam robię raptem 6-8k km, nie mam większych potrzeb, ale auto mieć trzeba. W moim przypadku bez auta ma się bardzo ograniczone możliwości komunikacyjne, a nie każdemu pasuje mieszkanie w centrum miasta.
Reasumując, każdy korzysta na tyle, na ile potrzebuje albo go stać. Są auta 10 letnie, co mają poniżej 50k km, ale nie są to diesle z Niemiec, bo te tyle mają najczęściej po roku, max dwóch.
- Igorwlkp
- Zapaleniec
- Posty: 1273
- Rejestracja: 20 gru 2016, o 16:38
- Auto: Opel Insignia
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Poznań
- Postawił piwo: 4 razy
- Otrzymał piwo: 8 razy
- dokia
- Ekspert
- Posty: 9533
- Rejestracja: 14 lut 2018, o 22:32
- Auto: Jaguar E-Pace 250hp
- Kod silnika: inny
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: z Mazur :)
- Postawił piwo: 261 razy
- Otrzymał piwo: 121 razy
- Kontakt:
Re: Luźne pogaduchy
Ja zrozumiałam.
Moje drugie robi też 3-4tys km/rok. Trzeba znów zmienić olej w silniku bo minęło więcej niż rok chociaż ilość zrobionych kilometrów wcale tego nie uzasadnia
No to pojechałeś..... Widzisz, ja żartowałam w kontekście aut z allegro, które ile by nie miały lat i pochodziłyby z Niemiec to nie mają przebiegów większych niż 150tys km. Np dziesięcioletnia Insignia z Niemiec, przebieg 80tys km i to autostradowy- po co Niemiec miałby ją wytaczać na te autostrady? Żeby w Alpy dwa razy w roku pojechać i potem aby stała resztę roku?
Ale no tak, bądźcie tacy mega poważni i najlepiej oceniajcie innych. Udaje się Wam to super i tak patrząc w ostatnich miesiącach to udaje się to coraz większej ilości osób. Ćwiczenia zakończone sukcesem. Administracja też jest ocenotwórcza względem użytkownika. Tylko gdzie to zgłosić?
Atmosferę na forum tworzą ludzie. Fajnego weekendu.
Czyli kogo?
- grzegorz13
- Zapaleniec
- Posty: 1105
- Rejestracja: 13 sie 2017, o 18:33
- Auto: Insignia 4x4 v6
- Kod silnika: A28NET
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Lubin
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 10 razy
Re: Luźne pogaduchy
Akumulatory wytrzymają
-
norbi333
- Ekspert
- Posty: 5130
- Rejestracja: 13 lis 2013, o 20:29
- Auto: INNE
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: Suwałki
- Otrzymał piwo: 39 razy
- IBZI
- Moderator
- Posty: 4601
- Rejestracja: 7 lis 2015, o 20:12
- Auto: Insignia 2.0
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2013
- Miasto: Gliwice
- Postawił piwo: 8 razy
- Otrzymał piwo: 42 razy
Re: Luźne pogaduchy
@grzegorz13 - dzięki za info.
Samochód będzie ładowany tylko w domu (jest już instalacja FV, więc powinno być OK cenowo).
Samochód będzie ładowany tylko w domu (jest już instalacja FV, więc powinno być OK cenowo).
-
norbi333
- Ekspert
- Posty: 5130
- Rejestracja: 13 lis 2013, o 20:29
- Auto: INNE
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: Suwałki
- Otrzymał piwo: 39 razy
- dokia
- Ekspert
- Posty: 9533
- Rejestracja: 14 lut 2018, o 22:32
- Auto: Jaguar E-Pace 250hp
- Kod silnika: inny
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: z Mazur :)
- Postawił piwo: 261 razy
- Otrzymał piwo: 121 razy
- Kontakt:
Re: Luźne pogaduchy
Ja cementu nie miałam never.. a twój bruk z tego był zrobiony tak czy inaczej. Co się waść czepiasz? 
- dokia
- Ekspert
- Posty: 9533
- Rejestracja: 14 lut 2018, o 22:32
- Auto: Jaguar E-Pace 250hp
- Kod silnika: inny
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: z Mazur :)
- Postawił piwo: 261 razy
- Otrzymał piwo: 121 razy
- Kontakt:
Re: Luźne pogaduchy
No to co ja biedna poradzę? 
I niewiele brakowało a w ten poniedziałek bym @Rooff_'a wyciągnęła na spot, bo niedaleko bym przelatywała
I niewiele brakowało a w ten poniedziałek bym @Rooff_'a wyciągnęła na spot, bo niedaleko bym przelatywała
- grzegorz13
- Zapaleniec
- Posty: 1105
- Rejestracja: 13 sie 2017, o 18:33
- Auto: Insignia 4x4 v6
- Kod silnika: A28NET
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Lubin
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 10 razy
Re: Luźne pogaduchy
Tak też zakładam bo według dzisiejszych cen ładowarek płatnych to auto elektryczne jest droższe od tych z lpg czy diesel w utrzymaniu, to było super gdy za ładowarki na mieście się nie płaciło.
Pytam czy zdajesz sobie sprawę iż przy zakładanym przez Ciebie przebiegu i czasu użytkowania ono Ci się nie zwróci ? Przy założeniu iż wydasz na auto więcej o 50 tyś to musisz nim zrobić tak na szybko licząc w pamięci pomiędzy 150 a 200 tyś by zwróciło się to nadpłacone 50 tyś zł. Gdzie na korzyść elektryka zaliczam koszt energii i niższe koszty przeglądów.
Przy fotowoltaice ten stosunek może się jeszcze poprawić lecz na pewno nie zejdzie poniżej 100 tyś km ponieważ fotowoltaika też potrzebuje z 10 lat by się zwróciła i zaczęła przynosić oszczędności.
- IBZI
- Moderator
- Posty: 4601
- Rejestracja: 7 lis 2015, o 20:12
- Auto: Insignia 2.0
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2013
- Miasto: Gliwice
- Postawił piwo: 8 razy
- Otrzymał piwo: 42 razy
Re: Luźne pogaduchy
Nic nie musi się zwrócić. Liczy się tutaj wygoda. Brak konieczności wizyt na stacji benzynowej to już jest coś. FV w domu z dopłatą (70% inwestycji), do samochodu też mają dopłacić, Insignia zostaje, a ten elektryk ma być mały, więc wątpię aby był droższy o 50 tys. zł.
-
myk6414
Re: Luźne pogaduchy
Żeby ładować elektryka FV, musisz dużo większą instalacje zrobić. Weź też pod uwagę, że samochód ładujesz w nocy - wtedy FV nie działa, więc za dnia musisz 20% więcej prądu wyprodukować niż będziesz potrzebował dla auta. Sprzęt dla 1kWh FV to ok 5k PLN. Teraz policz jaka instalacje musisz zrobić, żeby taka baterie ok 60kWh naładować. Dalej to sie opłaca?
Wysłane z mojego ELE-L29 przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego ELE-L29 przy użyciu Tapatalka
- dokia
- Ekspert
- Posty: 9533
- Rejestracja: 14 lut 2018, o 22:32
- Auto: Jaguar E-Pace 250hp
- Kod silnika: inny
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: z Mazur :)
- Postawił piwo: 261 razy
- Otrzymał piwo: 121 razy
- Kontakt:
Re: Luźne pogaduchy
Czasem można odnieść wrażenie, że tu sami malkontenci
że jak coś nowe to na pewno złe, bo nowe
Tak jak ciągle kłócę się z bratem moim bo on mimo że sporo młodszy, to wyrastał w przekonaniu wpojonym przez naszego ojca i tamte czasy, że skrzynie automatyczne to zło. O ile ja je pokochałam i uważam że z nowych technologii trzeba korzystać i to najszybciej jak się da, tak jego nie da się przekonać. Wg niego to psujny, mułowaty stwór a nie skrzynia biegów i w dodatku żadna nowoczesna technologia, tylko najgorsze "gunwo" .
Ja nie mam nic przeciwko elektrykom, sama może bym wzięła gdyby nie fakt, że one zwykle są małe i że dużo muszę przejechać. Więc chyba to by było nierentowne w moim przypadku. Jako drugie zapasowe do latania wkoło komina już owszem.
Ja drugie zapasowe też muszę nabyć max za 2lata. Jest pomysł aby była to mazda z silnikiem Wankla, oczywiście nie nowa bo je robili chyba do 2008, nawet z niemałym przebiegiem bo też będzie robić 3-4 tys/rok. Obecna mazda ma już dorastającego do niej następcę, który może potem nie dzielić się nią ze mną. Z tym że o Wanklu to niezbyt co wiem sama, wiem że będzie to pogwizdywać, tylko czy znajdę majstrów tu do niego
osiągi te RX-8 ma natomiast ciekawe. 
O zobaczcie jaka ładna i tania:
https://www.otomoto.pl/oferta/mazda-rx- ... 3072959773
Tylko nie wiedziałam że tam tylne drzwi są w opcji do łapania kur
czyli otwierają się w drugą stronę 
Tak jak ciągle kłócę się z bratem moim bo on mimo że sporo młodszy, to wyrastał w przekonaniu wpojonym przez naszego ojca i tamte czasy, że skrzynie automatyczne to zło. O ile ja je pokochałam i uważam że z nowych technologii trzeba korzystać i to najszybciej jak się da, tak jego nie da się przekonać. Wg niego to psujny, mułowaty stwór a nie skrzynia biegów i w dodatku żadna nowoczesna technologia, tylko najgorsze "gunwo" .
Ja nie mam nic przeciwko elektrykom, sama może bym wzięła gdyby nie fakt, że one zwykle są małe i że dużo muszę przejechać. Więc chyba to by było nierentowne w moim przypadku. Jako drugie zapasowe do latania wkoło komina już owszem.
Ja drugie zapasowe też muszę nabyć max za 2lata. Jest pomysł aby była to mazda z silnikiem Wankla, oczywiście nie nowa bo je robili chyba do 2008, nawet z niemałym przebiegiem bo też będzie robić 3-4 tys/rok. Obecna mazda ma już dorastającego do niej następcę, który może potem nie dzielić się nią ze mną. Z tym że o Wanklu to niezbyt co wiem sama, wiem że będzie to pogwizdywać, tylko czy znajdę majstrów tu do niego
O zobaczcie jaka ładna i tania:
https://www.otomoto.pl/oferta/mazda-rx- ... 3072959773
Tylko nie wiedziałam że tam tylne drzwi są w opcji do łapania kur





