@dokia : moje dwa poprzednie były kupione w Niemczech, trzylatki i wiedziałem jak były używane bo znałem je prawie od wyjścia z salonu i znałem osoby co nimi jeździły.
Teraz kupiłem z salonu używane, z gwarancją, poleasingowe.
Co do wyposażenia i tego co kto nazywa "wypasoiną". Moje zdanie jest takie że kupuję to co ja chcę mieć a nie do tego co ma być oceniane przez innych. To mnie ma służyć i wyposażone w to co ja bym chciał.
Tak szukałem swojej.
A czego szukałem?
Ksenony? mało po nocach jeżdżę a do pracy to z latarką mogę. Palniki drogie a zwykła żarówka 10-15 zł.
Nawi? Szukaj i proś się lub wydaj parę stówek na nowe co rok lub dwa, nie zawsze też są wypuszczane aktualizacje.
Automat musiał być, to bezdyskusyjne.
Moc nie mniejsza jak poprzednie a skoro auto cięższe to i moc musiała wzrosnąć. Miałem 130 przy wadze 1300
Kolor też ważny, leń jestem i nie zawsze mam czas myć a na tym kolorze niezbyt widać.
Musiał być diesel.
Chciałem grzane stołki i kierownicę, ale odpadły bo były w opcji z pełną elektryką i ksenonami (bi
Gwarancja na rok też musiała być.
Reszta to już nie ważna.
To jest auto a nie statuetka na szafkę czy w regał. Nie to że nie dbam ale bez przesady, to co ma dostać dostaje, to co trzeba wymieniać to wymieniane, myć też myję i to sam ręcznie, nikt inny tego nie za mnie nie zrobi bo od razu widzę co się dzieje z lakierem i czy mnie ktoś nie "dotykał".
Powiecie że bidna ta moja wersja, fakt, mnie tyle potrzeba.
Aby mieć navi i nie używać fona na nawiewach czy przedniej szybie to założyłem stację z androidem.
Sprawdza się
Koszty utrzymania też są ważne i też miały wpływ na wybór.
Jakaś ta niedziela dziwna, nigdy tyle nie pisałem o swoim aucie

