Przychodzę do Was z pytaniem z kategorii: „Czy moje auto właśnie próbuje ze mną rozmawiać, czy to po prostu wokalne popisówki niemieckiej inżynierii?”
Próbuję dbać o swoją Isię B najlepiej jak potrafię. Każdy styk, każdy płyn, wszystko musi grać. Problem w tym, że u mnie zaczął grać ktoś, kogo nie prosiłem o koncert. Mam u siebie dziwny sound check: taki świst, gwizd, metaliczno-powietrzny szum... Sam już, H go wie, jak to nazwać.
Najlepiej słychać to szaleństwo stojąc od strony pasażera, przy zamkniętej masce, kiedy zaparkuję blisko ściany (odbicie dźwięku robi swoje).
Co ciekawe – robię kiedyś na ogrodzie, nagle słyszę ten charakterystyczny dźwięk z mojej ślepej uliczki.
Przerobiłem już pielgrzymki po warsztatach:
2x ASO Wawa i Wrocek – wymienili nawet turbo na nowe, oryginalne, bo było jeszcze na gwarancji! Dźwięk? Oczywiście został.
1x sprawdzony lokals – zrzucił pasek osprzętu, a to coś nadal było słychać. Sprawdził wydech, poprawił spawanie po tłumikarzu i stwierdził krótko: „Wszystko jest OK, ten typ tak ma”. ASO twierdzi dokładnie to samo...
I teraz mam zagwozdkę: czy te diesle faktycznie tak mają, czy wszyscy mnie zbywają?
I tutaj wielka prośba do Was – nagrajcie i wrzućcie w komentarzach dźwięki pracujących silników w Waszych dieslach!
Chciałbym zebrać jak największą bazę próbek audio/wideo od Waszych maszyn, żebym mógł w końcu podjąć kluczową decyzję: zacząć się denerwować i szukać kolejnego mechanika, czy przestać panikować, odłożyć grabie i po prostu jeździć dalej?
Ktoś przerabiał już podobny temat albo ma porównanie? Dajcie znać i podsyłajcie nagrania!
[youtube]https://youtube.com/shorts/Z0D72_H7T30? ... KVaf6-_KFg[/youtube]

