Ostatnio nie byłem aktywny na forum bo rozstałem się w 2019 z Insignią A, ale stara miłość nie rdzewieje i po 4 latach z Freemontem zastanawiam się nad powrotem do Ingignii - tym razem B.
Byłem dziś w AutoHero, gdzie stoi IB 2.0 CDTI AT8.
https://www.autohero.com/pl/opel-insign ... 396ba4e51/
Auto z zewnątrz perfekcyjne, powłoki lakiernicze na każdym elemencie fabryczne.
Wnętrze też zadbane (pakiet wewnętrzny OPC), pełna skóra (akurat to mnie nie exajtuje
Przejechaliśmy się po placu, silnik zimny, skrzynia AT8 zimna i wszystko przebiegało gładko: ładnie wrzucała biegi wyżej (powiedziałbym, że mocno wcześnie przy niskich obrotach, biorąc pod uwagę zimny silnik), ładnie redukowała (ładnie tzn. nie czułem redukcji, więc chyba tak musi być
Serwisy w miarę regularne, co prawda nie co 15kkm, ale tez nie co 30kkm (~20kkm) natomiast nic poza olejem, filtrami nie było robione. Tarcze i klocki na tylnej osi nowe, na przedniej tarcze mają minimalny rant, ale klocka jest jeszcze bardzo dużo. Jakie wydatki przy 100kkm mnie czekają: rozrząd (tu już się gubię w odstępach, choć ten sam silnik miałem i w IA, i aktualnie mam we Freemoncie), wymiana oleju w AT, łańcuch spinający wałki rozrządu, czy problem uszczelki smoka oleju jest aktualny, a jeżeli tak to czy trzeba zrzucać skrzynię? - przepraszam za chaotyczny tekst, zrozumiem jeżeli napiszecie "poszukaj", "było 100 razy", ale trochę mnie czas ciśnie.
Generalnie: nie ma się do czego przyczepić i tylko bariera mentalna, czy wydać $$$ kiedy mam Freemonta zrobionego na TIP-TOP, stoi na przeszkodzie. Auto zarezerwowałem do poniedziałku trochę impulsywnie.
Utwierdźcie mnie proszę w przekonaniu że to dobry wybór (biorąc pod uwagę, ze wcześniej jeździłem IA, a ostatnio Freemontem, czyli "amerykańskim klocem"), mając na uwadze relację stanu/przebiegu/wyposażenia/rocznika do ceny.
Jeżeli ktoś byłby tak uprzejmy to będę bardzo wdzięczny za próby zweryfikowania "jakiejś" historii po VIN: W0VZT8EG7J1157075 bo wyposażenie już zdekodowałem.


