--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na Facebooku
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na FacebookuAkumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
-
lewis
- Forumowicz
- Posty: 63
- Rejestracja: 22 maja 2015, o 11:37
- Auto: Opel Insignia
- Kod silnika: A20DTJ
- Rok produkcji: 2009
- Miasto:
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Ja napisałem to, co zaobserwowałem w siebie. Każdy inaczej użytkuje samochód. Ja jeżdżę praktycznie tylko po mieście, ale długie odcinki za jednym razem, mało uruchomień. U mnie akumulator ma łatwo, bo stale był dobrze naładowany. Teraz mam nowy aku i chwilę po uruchomieniu mam 14,5 V, ale dość szybko spada do 13,8 V. Jak miałem stary to długo miałem 14,8 V, a pod koniec żywota cały czas 14,8 V.
-
norbi333
- Ekspert
- Posty: 5130
- Rejestracja: 13 lis 2013, o 20:29
- Auto: INNE
- Rok produkcji: 2020
- Miasto: Suwałki
- Otrzymał piwo: 39 razy
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
U mnie pewnie 80 % to miasto i ,krótkie odcinki były
- grzegorz13
- Zapaleniec
- Posty: 1105
- Rejestracja: 13 sie 2017, o 18:33
- Auto: Insignia 4x4 v6
- Kod silnika: A28NET
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Lubin
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 10 razy
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Przepraszam iż cię to co napisałem zabolało nie taki miałem cellewis pisze: ↑22 lis 2018, o 16:51Kolego Grzegorz13, nie podoba mi się sposób w jaki zwróciłeś mi uwagę (wywód na temat mojej wiedzy). Ja nie użyłem słowa automatyczny w opisie prostownika, ale rozumiem że mogłeś pomyśleć iż o takie urządzanie mi chodzi, a tak nie było. Być może wynika to z faktu, iż zbyt skrótowo opisałem kwestię ładowała prostownikiem. Postaram się to poniżej wyjaśnić.
Opisałem klasyczny prostownik bez żadnych zabezpieczeń elektronicznych, bo dużo osób posiada takie zwykłe prostowniki i dalej można je kupić. Taki zwykły (dobry) prostownik w ostatniej fazie ładowania obniża natężenie prądu (A), a powyższa napięcie lekko powyżej 16 V (powinien do 16.2V).
Co do akumulatorów to dzisiejsze już nie są tak odporne jak wcześniejsze na gazowanie i nie zaleca się ich ładować w ten sposób a bierze się to z chęci oszczędności w trakcie produkcji gdzie akumulatory mają wyższe parametry przy mniejszych wymiarach i wadze kosztem trwałości i odporności na przeładowanie czyli tzw gazowanie ! Dlatego prostowniki automatyczne są zalecane i lepsze do dzisiejszych akumulatorów
Zwykły prostownik wcale nie jest dobry według mnie ponieważ od cały czas ładując daje napięcie wyższe choć jak mierzysz na akumulatorze gdy go ląduje w początkowej fazie ładowania to (duży) prąd ładowania (czyli obciążenie) automatycznie wymusza spadek napięcia ! Po naładowaniu spada prąd ładowania a rośnie napięcie to fizyka która nie ma nic wspólnego z funkcją prostego prostownika. Takich prostowników już dziś nie zaleca się używać. Tak samo jak ładować akumulatory aż do odgazowania !
Polecam te automatyczne które same dobierają parametry ładowania. Podkreślam iż ładowanie zbyt dużym prądem szkodzi akumulatorowi a jeszcze bardziej gdy akumulator jest rozładowany odpalenie z drugiego auta skraca życie akumulatora który po bardzo niedługim czasie będzie do wymiany !
Co do prośby kolegi maciejdm1 to podpowiem iż Centra to Exide czyli spółka amerykańska
natomiast Varta produkuje akumulatory dla GM i ten silver to dokładnie inaczej fabryczny GM
Bosch silver to również dobre akumulatory lecz z tych trzech najdroższy a nie ma nic nadzwyczajnego w nim. Polecam osobiście Vartę lub centrę które są ciut lepsze do auta z systemem start stop
- maciejdm1
- Użytkownik
- Posty: 124
- Rejestracja: 25 paź 2018, o 18:27
- Auto: Insignia fl
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2014
- Miasto: Głogów
- Otrzymał piwo: 5 razy
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Dziękuję Grzegorz13, też stawiam na Vartę.
Edit.
Byłem sprawdzić akumulator , po podłączeniu do testera wyszło :
napięcie na wył silniku 12,25V ( po przejechaniu ok. 7 km)
z 800 A zostało 317A
Pan powiedział , że do wymiany , ale spróbuję jeszcze go podładować i zobaczę jak będzie się sprawował.
Edit.
Byłem sprawdzić akumulator , po podłączeniu do testera wyszło :
napięcie na wył silniku 12,25V ( po przejechaniu ok. 7 km)
z 800 A zostało 317A
Pan powiedział , że do wymiany , ale spróbuję jeszcze go podładować i zobaczę jak będzie się sprawował.
-
lewis
- Forumowicz
- Posty: 63
- Rejestracja: 22 maja 2015, o 11:37
- Auto: Opel Insignia
- Kod silnika: A20DTJ
- Rok produkcji: 2009
- Miasto:
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Grzegorz13 zgadzam się z tobą, jakości współczesnych akumulatorów jest marna, jeżeli do tego dodamy brak korków to akumulator staje się prawie jednorazowy. Chcę dopisać iż trzeba uważać ze zwykłym prostownikiem szczególnie mając "bezobsługowy" akumulator. Najlepiej mieć jeszcze miernik elektroniczny i na bieżąco sprawdzać napięcie podczas ładowania.
Co do ładowarek elektronicznych to są bezpieczne i praktyczne urządzenia, ale mają jedną wadę. Jak mamy rozładowany akumulator, który stracił już gęstość elektrolitu, to niestety taką ładowarką nie odbudujemy tej gęstości. A gęstość jest podstawowym parametrem akumulatora, jest gęstość - akumulator jest naładowany, nie ma gęstości - nie jest. Oczywiście są na rynku ładowarki, które teoretycznie powinny "zrobić" gęstość, ale niezależne testy wskazują, że tego nie robią, a jak robią, to po kilkukrotnym ładowaniu z użyciem specjalnych funkcji regeneracji i dotyczy to tylko droższych urządzeń.
Może podam to na własnym przykładzie - samochód żony. Niestety jest użytkowany na bardzo krótkich odcinkach, odpalenie i 5-10 minut jazdy i tak prawie cały czas, nie ma szans by alternator oddał taką ilość ładunku jaki zabrał rozrusznik przy rozruchu. Więc co kilka miesięcy muszę go podładować, bo inaczej akumulator się skończy i już nie odpali. Specjalnie nowy akumulator kupiłem z korkami, by sprawdzać gęstość elektrolitu częściej prostym, tanim areometrem i oczywiście próbowałem ładować różnymi ładowarkami, bo to jest o wiele łatwiejsze, podpinasz, ładuje i samo się wyłącza. Ale nigdy gęstości żadna ładowarka nie zrobiła. Przyznam się nie testowałem ładowarek za kilka stówek, bo nie miałem okazji testować. Mam zwykły, dobry prostownik i muszę co najmniej odłączyć akumulator od instalacji, ale najczęściej zabieram go do domu, na balkon. Bo ładowanie zwykłym prostownikiem trzeba nadzorować. Co pewien czas sprawdzam napięcie i gęstość elektrolitu. I najczęściej wystarczy tylko 30 minut ostatniej fazy wysycania czyli napięcia około 16,2 V aby gęstość była zrobiona - czyli była na zielonym polu areometru. I zgadzam się z Grzegorzem13, że długotrwałe gazowanie może powodować ubytek masy czynnej na płytach akumulatora, ale jeżdżenie na nienaładowanym akumulatorze degraduje go jeszcze bardziej i szybciej.
Dlatego problemem są "delikatne, nowoczesne, bezobsługowe" akumulatory w samochodach użytkowanych na krótkich odcinkach. Jak akumulator jest słaby, rozrusznik już nie kręci, abo kręci słabo, ładujesz i jak masz sprawdzić czy już jest gęstość elektrolitu, napięcie sprawdzisz, a elektrolitu nie możesz. Można wiercić otwory w pokrywie lub próbować ją demontować i nie którzy tak robią, ale chyba nie to to chodzi. Dlatego pisałem, aby wysycanie trwało max 2 h by nie obciążać zbędnie akumulatora. Oczywiście powyższe dotyczy tylko akumulatorów klasycznych z elektrolitem płynnym.
Co do ładowarek elektronicznych to są bezpieczne i praktyczne urządzenia, ale mają jedną wadę. Jak mamy rozładowany akumulator, który stracił już gęstość elektrolitu, to niestety taką ładowarką nie odbudujemy tej gęstości. A gęstość jest podstawowym parametrem akumulatora, jest gęstość - akumulator jest naładowany, nie ma gęstości - nie jest. Oczywiście są na rynku ładowarki, które teoretycznie powinny "zrobić" gęstość, ale niezależne testy wskazują, że tego nie robią, a jak robią, to po kilkukrotnym ładowaniu z użyciem specjalnych funkcji regeneracji i dotyczy to tylko droższych urządzeń.
Może podam to na własnym przykładzie - samochód żony. Niestety jest użytkowany na bardzo krótkich odcinkach, odpalenie i 5-10 minut jazdy i tak prawie cały czas, nie ma szans by alternator oddał taką ilość ładunku jaki zabrał rozrusznik przy rozruchu. Więc co kilka miesięcy muszę go podładować, bo inaczej akumulator się skończy i już nie odpali. Specjalnie nowy akumulator kupiłem z korkami, by sprawdzać gęstość elektrolitu częściej prostym, tanim areometrem i oczywiście próbowałem ładować różnymi ładowarkami, bo to jest o wiele łatwiejsze, podpinasz, ładuje i samo się wyłącza. Ale nigdy gęstości żadna ładowarka nie zrobiła. Przyznam się nie testowałem ładowarek za kilka stówek, bo nie miałem okazji testować. Mam zwykły, dobry prostownik i muszę co najmniej odłączyć akumulator od instalacji, ale najczęściej zabieram go do domu, na balkon. Bo ładowanie zwykłym prostownikiem trzeba nadzorować. Co pewien czas sprawdzam napięcie i gęstość elektrolitu. I najczęściej wystarczy tylko 30 minut ostatniej fazy wysycania czyli napięcia około 16,2 V aby gęstość była zrobiona - czyli była na zielonym polu areometru. I zgadzam się z Grzegorzem13, że długotrwałe gazowanie może powodować ubytek masy czynnej na płytach akumulatora, ale jeżdżenie na nienaładowanym akumulatorze degraduje go jeszcze bardziej i szybciej.
Dlatego problemem są "delikatne, nowoczesne, bezobsługowe" akumulatory w samochodach użytkowanych na krótkich odcinkach. Jak akumulator jest słaby, rozrusznik już nie kręci, abo kręci słabo, ładujesz i jak masz sprawdzić czy już jest gęstość elektrolitu, napięcie sprawdzisz, a elektrolitu nie możesz. Można wiercić otwory w pokrywie lub próbować ją demontować i nie którzy tak robią, ale chyba nie to to chodzi. Dlatego pisałem, aby wysycanie trwało max 2 h by nie obciążać zbędnie akumulatora. Oczywiście powyższe dotyczy tylko akumulatorów klasycznych z elektrolitem płynnym.
- grzegorz13
- Zapaleniec
- Posty: 1105
- Rejestracja: 13 sie 2017, o 18:33
- Auto: Insignia 4x4 v6
- Kod silnika: A28NET
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Lubin
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 10 razy
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
moim zdaniem 5-10 minut jazdy już powinno wystarczyć by naładować akumulator, sprawdzałeś ładownie w aucie żony ?
W akumulatorach bezobsługowych jest troszkę inaczej(różnią się płytami i elektrolitem) niż tradycyjnych kwasowych i odradzam ich ładowanie do odgazowania elektrolitu ponieważ właśnie do nich są ładowarki elektroniczne i tu nie należy sugerować się czasem ładownia ponieważ te elektroniczne ładują już inaczej niż te tradycyjne prądem stałym Tak samo odradzam wiercić otwory czy demontować zaślepki fabryczne akumulatorów bezobsługowych. Takie rzeczy są niebezpieczne dla osób nie mających pojęcia o tym ! Dlatego tradycyjny prostownik już nie jest dziś dobry do dostępnych na rynku akumulatorów bezobsługowych gdzie kilku minutowe gazowanie może spowodować nieodwracane uszkodzenia a nikt dziś nie stoi nad akumulatorem kontrolując jego stan zresztą po bezobsługowych nie da się zauważyć gazowania a gdy już dojdzie iż jest widoczne akumulator nadaje się wymiana tym bardziej iż w skrajnym przypadku może dojść do rozerwania. Dlatego polecam używać wyłącznie prostowników bezobsługowych i z tych tanich polecam te z sieci niemieckich jak Lidl czy Aldi które do użytku domowego wystarczą w zupełności
W akumulatorach bezobsługowych jest troszkę inaczej(różnią się płytami i elektrolitem) niż tradycyjnych kwasowych i odradzam ich ładowanie do odgazowania elektrolitu ponieważ właśnie do nich są ładowarki elektroniczne i tu nie należy sugerować się czasem ładownia ponieważ te elektroniczne ładują już inaczej niż te tradycyjne prądem stałym Tak samo odradzam wiercić otwory czy demontować zaślepki fabryczne akumulatorów bezobsługowych. Takie rzeczy są niebezpieczne dla osób nie mających pojęcia o tym ! Dlatego tradycyjny prostownik już nie jest dziś dobry do dostępnych na rynku akumulatorów bezobsługowych gdzie kilku minutowe gazowanie może spowodować nieodwracane uszkodzenia a nikt dziś nie stoi nad akumulatorem kontrolując jego stan zresztą po bezobsługowych nie da się zauważyć gazowania a gdy już dojdzie iż jest widoczne akumulator nadaje się wymiana tym bardziej iż w skrajnym przypadku może dojść do rozerwania. Dlatego polecam używać wyłącznie prostowników bezobsługowych i z tych tanich polecam te z sieci niemieckich jak Lidl czy Aldi które do użytku domowego wystarczą w zupełności
-
lewis
- Forumowicz
- Posty: 63
- Rejestracja: 22 maja 2015, o 11:37
- Auto: Opel Insignia
- Kod silnika: A20DTJ
- Rok produkcji: 2009
- Miasto:
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Samochód żony dokładnie był sprawdzany już z 2 razy kompleksowo, zarówno alternator jak i upływ prądu na postoju. Wszystko było ok. On się nie rozladowuje z dnia na dzień trwa to tygodniami. Nie wspomniałem że to diesel, który potrzebuje więcej na rozruch. Kolejny dowód że diesel nie na miasto (krótkie odcinki).
Ładowarkę z Lidla też testowałem. Gęstości nie zrobiła, ale ją polecam do takiego normalnego podładowania dobrze się nadaje. Pewnie powinienem częściej ładować, ale nie mam domu, garażu by zrobić to w łatwy sposób. Najwcześniej biorę jej samochód do pracy, a ona tego nie lubi "to Jej samochód".
Procesy chemiczne w "bezobsługowych" akumulatorach są takie same jak w obsługiwych, ale ich delikatna budowa powoduje że po rozładowaniu ciężko je naładować, a porządne ładowanie je degraduje. Jak nie kijem to pałą. Dlatego tyle osób na forach narzeka na współczesne akumulatory bo szybko się kończą z ww powodów.
Ładowarkę z Lidla też testowałem. Gęstości nie zrobiła, ale ją polecam do takiego normalnego podładowania dobrze się nadaje. Pewnie powinienem częściej ładować, ale nie mam domu, garażu by zrobić to w łatwy sposób. Najwcześniej biorę jej samochód do pracy, a ona tego nie lubi "to Jej samochód".
Procesy chemiczne w "bezobsługowych" akumulatorach są takie same jak w obsługiwych, ale ich delikatna budowa powoduje że po rozładowaniu ciężko je naładować, a porządne ładowanie je degraduje. Jak nie kijem to pałą. Dlatego tyle osób na forach narzeka na współczesne akumulatory bo szybko się kończą z ww powodów.
- maciejdm1
- Użytkownik
- Posty: 124
- Rejestracja: 25 paź 2018, o 18:27
- Auto: Insignia fl
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2014
- Miasto: Głogów
- Otrzymał piwo: 5 razy
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Ja musiałem kupić nowy wybrałem Vartę. Mój stary po pełnym naładowaniu pokazywał 345 Ah, a przy próbie rozruchu napięcie spadło do 9 V.
- maciejdm1
- Użytkownik
- Posty: 124
- Rejestracja: 25 paź 2018, o 18:27
- Auto: Insignia fl
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2014
- Miasto: Głogów
- Otrzymał piwo: 5 razy
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Z tego co wiem to poniżej 10 V to oznaka zużycia akumulatora, ale sprawdzę jak założę nowy. Dwa lata temu, gdy miałem jeszcze Mondeo mk4 też wymieniłem aku. Pamiętam, że na nowym nie spadło poniżej 10 V, a był to też diesel.
- grzegorz13
- Zapaleniec
- Posty: 1105
- Rejestracja: 13 sie 2017, o 18:33
- Auto: Insignia 4x4 v6
- Kod silnika: A28NET
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Lubin
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 10 razy
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Dokładnie napięcie przy rozruchu nie powinno spadać poniżej 10 V a jeśli się tak dzieje to oznaka iż akumulator należy wymienić
- maciejdm1
- Użytkownik
- Posty: 124
- Rejestracja: 25 paź 2018, o 18:27
- Auto: Insignia fl
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2014
- Miasto: Głogów
- Otrzymał piwo: 5 razy
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Teraz sobie przypomniałem- dwa lata temu bylem na nartach w Zieleńcu, temperatura dochodziła do - 24 *C. Ja dokładnie trzy dni wcześniej założyłem nowy aku. Mondek odpalał po dwóch obrotach rozrusznika. Właściciel pensjonatu miał problem z odpalaniem auta, miał miernik poprosił mnie o pomoc, bo chciał sprawdzić akumulator. U niego przy rozruchu spadło coś do ok. 9 V (jak dobrze pamiętam), u mnie wtedy też sprawdzaliśmy dla porównania i u mnie było ponad 11 V po prawie tygodniu postoju.
Edit
Nowy aku założony. Sprawdzony w sklepie i było 904 Ah!!! (przy deklarowanych 800 Ah). W porównaniu ze starym to rakieta.
Edit
Nowy aku założony. Sprawdzony w sklepie i było 904 Ah!!! (przy deklarowanych 800 Ah). W porównaniu ze starym to rakieta.
-
piter410
- Forumowicz
- Posty: 77
- Rejestracja: 2 gru 2018, o 18:07
- Auto: opel insignia 2014
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2014
- Miasto: Pruszków
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Witam a ja mam takie pytanie przy odpalaniu samochody po włożeniu kluczyka i przekręceniu go w stacyjce zegary robią test, podczas uruchamiania silnika zegary mi przygasają i po odpaleniu silnika robi mi jeszcze raz test ale silnik bardzo dobrze odpala jakieś sugestie
-
piter410
- Forumowicz
- Posty: 77
- Rejestracja: 2 gru 2018, o 18:07
- Auto: opel insignia 2014
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2014
- Miasto: Pruszków
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
to znaczy że muszą robić dwa razy i jeszcze po tym drugim teście wszystkie kontrolki mi się zapalają
Ostatnio zmieniony 21 sty 2019, o 01:14 przez yerry, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Nie cytuj posta pod postem. Regulamin forum.
Powód: Nie cytuj posta pod postem. Regulamin forum.
-
gosc
- Forumowicz
- Posty: 90
- Rejestracja: 6 maja 2016, o 12:06
- Auto: opel
- Kod silnika: A20DTR
- Rok produkcji: 2013
- Miasto: Koszalin
- grzegorz13
- Zapaleniec
- Posty: 1105
- Rejestracja: 13 sie 2017, o 18:33
- Auto: Insignia 4x4 v6
- Kod silnika: A28NET
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Lubin
- Postawił piwo: 2 razy
- Otrzymał piwo: 10 razy
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Na starym akumulatorze też tak miałem iż robił dwa razy, pewnie z winy spadku napięcia przy rozruchu choć kręcił dobrze Po wymianie na nowy test wykonuje raz choć kontrolki przygasają przy rozruchu
-
piter410
- Forumowicz
- Posty: 77
- Rejestracja: 2 gru 2018, o 18:07
- Auto: opel insignia 2014
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2014
- Miasto: Pruszków
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Masz chyba rację z tym akumulatorem bo byłem w sklepie co się zajmują tylko akumulatorami to mi pomierzył i z pojemności 800Ah zostało niecałe 600Ah więc chyb trzeba się szykować na wymianę tylko teraz jaki?????
Ostatnio zmieniony 21 sty 2019, o 16:12 przez yerry, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Nie cytuj posta pod postem. Regulamin forum
Powód: Nie cytuj posta pod postem. Regulamin forum
-
P405
- Zapaleniec
- Posty: 3180
- Rejestracja: 18 gru 2013, o 08:03
- Auto: Insignia CDTI
- Kod silnika: A20DTH
- Rok produkcji: 2009
- Miasto: Leszno
- Otrzymał piwo: 28 razy
Re: Akumulator - napięcie ładowania, usterka, objawy
Centra futura carbon bost, albo wersja budżetowa Jenox Gold z nowej serii. Jak sprawdzałem ceny to 456 zł i 312 zł.
Wysłane z mojego NX551J przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego NX551J przy użyciu Tapatalka

