Chłopaki, ja mam chyba właśnie taki przypadek. Odchyliłem dzisiaj wykładzinę i zobaczyłem to co na zdjęciach. Wygląda jakby było to co pisze Szakal czyli walnięte połączenie z rurkami.
Zastanawiam się czy wymieniać całą nagrzewnicę czy można to zrobić innym sposobem. Co myślicie?

