@hubertus , bardzo ładnie opisane .
Tak to wygląda po zatarciu.
A przed zatarciem , to nie kontrolowane wypalanie dpf i dostający sie ON do oleju rozżedza już żadki olej 5w30, w oleju spada punkt zapłonu z ponad 200 st C do 160 st C, olej się spala, a poziom oleju nie ubywa na bagnecie, bo zastepuje go ON i to on niszczy uszczelkę smoka.
To wszystko obniża lepkość, tym samym zdolność do tworzenia trwałego filmu olejowego który w czasie pracy uniemożluwia stykanie się czopa wału z panewką, a ponieważ jest tarcie, to zciera się kompozyt panewki i powstaje luz, tu żadki olej ma jeszcze gorzej by tworzyć film olejowy.
Im proces bardziej zaawansowany, tarcie wieksze, rośnie temperatura czopa i panewki, wszystko puchnie aż wreszcie skleja i obraca panewkę.
Ten proces trwa przez kilkadziesią tyś km.
Wystarczy dobrze przycisnąć na autostradzie i już.
Natomiast jeśli uszczelka puści lub awaria układu smarowania, skutek jest natychmiastowy.
Radzę kontrolować wypalanie i robić to powyżej 100 km h.
Zmieniać oleje co 10 tyś. miasto , 15 tyś. trasa .
Olej 5w40 przynajmniej latem .
W silnikach które mają 200 tyś i wiecej musi być już śladowe zużycie kompozytu panewek nawet przez " suche starty " wiec warto zalać olej o większej lepkości by utworzył grubszy film olejowy.
Dla przykładu w silnikach rajdowych stosuje się luźniejsze pasowania silnika w tym tłoków, bo pod obciążeniem jest więcej ciepła, materiał bardziej puchnie od temperatury.
Do silników luźno pasowanych stosuje się olej Racing 10w60 o bardzo "grubym" filmie olejowym.
Więc w naszych warto 5w40 , a silnik odwdzięczy się cichą pracą, co jest oznaką lepszego smarowania.
Teraz na tym GM chodzi jak traktor
Wysłane z mojego ASUS_Z00AD przy użyciu Tapatalka