Radek84 pisze: ↑22 lip 2021, o 22:45
(...)Żeby rozrzedzić olej paliwem wtryski już muszą pompować nadmiar paliwa, a w momencie zapalenia się diody tak się jeszcze nie dzieje.(...)
No tak nie bardzo się zgodzę... może nie mam dużej wiedzy technicznej, ale na logikę i z obserwacji parametrów DPFu kilka uwag.
Jeżeli od zapalenia diody (inicjacji wypalania) DPF rozgrzewa się w normalnej jeździe w kilka minut z 200 do 600st., to wg mnie ilość paliwa jest podawana w takiej samej ilości jak podczas wypalania już od początku inicjacji, natomiast sygnalizacja (odliczanie) w apce, czy programach diagnostycznych zaczyna się, kiedy temperatura DPFu i silnika osiągnie wartość skutecznego rozpoczęcia regeneracji filtra. Myślę, że samo zwiększenie obciążenia alternatora (silnika) przez włączenie dodatkowych odbiorników nie podwyższy tak szybko temperatury do 600st.. Mi udawało się osiągać temp. DPFu na poziomie ok.550st. bez wypalania tylko na autostradzie z pedałem gazu w podłodze i jazdą kilka minut trochę ponad 160km/h (więcej nie mogę, ograniczenie do max. 163km/h

)... Jadąc normalnie (po mieście) z włączoną klimą temperatura DPFu waha mi się pomiędzy 150-250st.
Także jak dla mnie, czy przerwie się wypalanie jeszcze na etapie po zapaleniu diody (przed sygnalizacją apki), czy kiedy już sygnalizuje apka, to skutek rozrzedzania oleju jest w obu przypadkach podobny.
I jeszcze jeden przykład z życia. Kiedyś zatrzymałem się w lesie bez wyłączania silnika przy pomniku (mogile) pamięci z II W.Ś. (chciałem tylko przeczytać i fotkę strzelić) i zapaliła mi się dioda, silnik wyraźnie zmienił dźwięk pracy, a zużycie na biegu jałowym wzrosło bardzo, z 0,4l/h do 1,4l/h. A w swojej corsie 1,4-1,6l/h mam także w trakcie już sygnalizowanego w apce wypalania.