Ja opiszę swoje doświadczenia z olejami/filtrami w Passacie b5 fl. Jak go kupiłem miał okolo 180kkm przebiegu, dodam że na 99% pewnego, zresztą teraz ma 320kkm i cieszy się nim kolejny wlaściciel - nie wymieniałem w nim dwumasy turbo i wtrysków, co robili inni właściciele passatów przy 200kkm

Ale do rzeczy. Zalewałem Castrol edge 5w-40 z odpowiednią normą oraz wkładałem filtr Filtron. Po 2-3 wymianach, nie pamiętam dokładnie, zaczęły stukać popychacze w zimie przez około 30-50 sekund przy dużych mrozach. Doczytałem na forum paska, że filtron ma mniejszy przepływ oleju niż Mann, co daje się we znaki szczególnie w zimie. przy kolejnej wymianie zmieniłem na filtr Manna i stukanie trwało okolo 2 sekundy w lecie i maks 10-15 w zimie:) Dalej drążyłem temat i z Oleju Castrol przeszedłem na Motul x-clean 5w-40. Stukania w lecie praktycznie nie było, a w zimie maks kilka sekund. Do tego stukanie na Castrolu było bardzie metaliczne, przy Motulu trochę wytłumione. Z tego co wyczytałem, oleje Motul Millers, Liqui moly tworzą film olejowy, którego nie wytwarza np. Castrol edge, dlatego dzieje się tak a nie inaczej. Nie bez powodu wielu użytkowników poleca te oleje oraz filtry Mann czy bodajże Knecht. Są poprostu lepsze i przedużają żywotnośc silnika. Z tego co czytałem olej z Opla jest raczej słaby. Ja zlałem obecnie Motul x-clean 5w-30 fe, ale za radą forumowicza P405, przy kolejnej wymianie przejdę raczej na olej 5w-40.