Moje obserwacje po jeździe z odłączonym czujnikiem:
1. Przy odpiętym czujniku i temperaturze na zewnątrz 30 st. C całkowity brak charakterystycznego klekotu przy ruszaniu, dynamika auta bez zmian, tzn. odczuwalnie słabszy jak zawsze w upalne dni. Głośność silnika na postoju bez zmian. Co więcej klima chłodziła odczuwalnie słabiej niż zazwyczaj w taki upał.
2. Po podłączeniu czujnika, temperatura dalej około 30 st. C, na wyświetlaczu pojawiła się natomiast temperatura 18 st. C. Inne auto, dynamika dużżo lepsza, praca silnika też całkiem inna, odczuwalna różnica na plus, brak klekotu przy ruszaniu. Klima znów chłodziła jak zazwyczaj.
3. Po około 5 min. jazdy czujnik ożył, wskazanie na wyświetlaczu 30 st. C, pierwsze skrzyżowanie i już znów klekot przy ruszaniu się pojawił, dynamika też już dużo gorsza niż chwilę wcześniej, jak w pkt. 2. Klima znów chłodziła jak zazwyczaj.
Moje wnioski:
- po odpięciu czujnika temperatury ECU musi sobie wczytać jakąś temperaturę bazową i na jej podstawie kształtuje dawkę paliwo/powietrze, moim zdaniem nie jest to optymalna dawka, dodatkowo klima gorzej wtedy pracuje,
- zaraz po wpięciu czujnika ECU widząc temperaturę 18 st. C kształtowało dawkę dla takiej temperatury, silnik pracował jak dla mnie bardzo dobrze,
- po tym, jak odczyt z czujnika do ECU był 30 st. z dawką było już coś nie tak, pojawił się klekot przy ruszaniu i słaba dynamika w dolnym zakresie była odczuwalna, ale klima chłodziła jak powinna,
Mój plan na teraz: zastosować rezystor lub potencjometr w miejsce czujnika temperatury zewnętrznej, tak aby ECU widziało że jest temperatura niższa niż 18 st. cały czas, będę dążył, aby było to np. 12-14 st. Potem pojeżdzę tak i poobserwuję.
