wojtekski pisze:To wyjaśnij skoro gm ma taką samą lepkość jak motul praktycznie wg danych w temp 40 °C i 100°C a wiadomo że jeździsz z temp 90°C w większości ?

W Silniku jest więcej niż 90 st. C
Olej ma styczność z tłokami gdzie jest kilkaset stopni .
90 st to pokazuje wskaźnik płynu i to ciekawe jak , bo jeśli jadę 90 km i 190 to mam ciagle 90 na wskaźniku .
Olej a temperatura
Kluczowe znaczenie dla poprawnej pracy oleju ma temperatura, ponieważ wraz z jej zmianą, zmienia się też lepkość oleju.
Zupełnie inna sytuacja występuje w wysilonych jednostkach napędowych, stosowanych np. w sporcie. Tam pełne wykorzystanie mocy następuje najczęściej po rozgrzaniu silnika, ale temperatury panujące w silniku są znacznie wyższe. W autach cywilnych po rozgrzaniu silnika temperatura pracy oleju najczęściej mieści się w granicach 80 - 110°C, a w samochodach rajdowych temperatury te są o około 30-50°C wyższe. Oleje są specjalnie projektowane na podobne temperatury pracy ciągłej, oczywiście z marginesem bezpieczeństwa (do około 150 °C dla tzw. Cywilnych olejów samochodowych i około 180°C dla cywilnych olejów motocyklowych). Temperatury te mogą być czasem przekraczane, ale wpływ „stresu termicznego” będzie bardzo uzależniony od czasu, jaki upływa przy rozgrzanym oleju, który powinien być możliwie krótki. Przykładem może być szybka jazda z silnikiem turbodoładowanym. Turbosprężarka bardzo podgrzewa olej, który ją smaruje (nawet do okolic 300 °C), ale takie temperatury nie będą wpływać negatywnie na olej, jeśli czas pracy będzie krótki. Ze względu na to układ smarowania jest zazwyczaj projektowany tak, aby po turbosprężarce olej trafiał bezpośrednio do miski olejowej i tam był schładzany.
Wysłane z mojego ASUS_Z00AD przy użyciu Tapatalka