Trochę napsociłem, dziś czyściłem przepustnicę wszystko ładnie pięknie.. ubyło troche płynu chłodzącego a wiec po całej operacji dodałem płynu.. odpaliłem auto, pochodziło z 15 min na postoju złapało normalną temp. Zrobiłem jazdę testową, po wszystkim. W czasie jazdy wyskoczył komunikat o niskim poziomie płynu chłodzącego, a więc już wróciłem odkręciłem korek pomalutku spuścić ciśnienie i płyn zaczął mi wywalać dziurką awaryjną ulało się go nawet sporo...poluzowałem korek i trochę podjechałem myslałem że może sie uklad zapowietrzył? Kolega doradził ustawić na wszelki wypadek temperature na HI tak zrobiłem i wydaje mi się że tylko to pogorszyło sprawe, z auta na postoju na ustawieniu Hi leci zimne powietrze, jedynie podczas jazdy dmucha ciepłym.. Jak naprawić to co zepsułem ? Na koniec probowałem odkręciłem korek na postoju całkowicie, odpaliłem auto zeby płyn krążył gdy tylko załączył się wentylator temp szybko zaczeła rosnąc w górę, także od razu zgasiłem auto. Po zgaszeniu jeszcze dłuższy czas było słychać syczenie i bulgotanie w przewodach i tak jakby w podszybiu dodam że na samym początku z tym problemów nie miałem dopiero po tym jak odkreciłem korek na ciepłym silniku
Ps w czasie jazdy temperatura byla od 92Cdo98C sprawdzane w apce na tel...

