--------------------------------Zapraszamy do naszej Grupy na Facebooku - KLIK
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na Facebooku
--------------------
----------------------------carVertical historia pojazdu - rabat 20% dla ICP - LINK
--------------------
----------------
Zobacz nasz portal klubowy ---------------
Polub naszą stronę na Facebooku ---------------
Dołącz do naszej Grupy na FacebookuTurbina Turbo 2.0T A20NHT A20NFT- problemy
- m4gz
- Forumowicz
- Posty: 53
- Rejestracja: 23 mar 2015, o 10:12
- Auto: Insignia 2.0T 4x4
- Kod silnika: A16XHT
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Gdańsk
Turbina Turbo 2.0T A20NHT A20NFT- problemy
Witam,
jak należy się obchodzić z turbiną w silniku benzynowym, żeby wydłużyć jej żywotność? z tego co słyszałem nie można po przejechaniu kilku km od razu wyłączać silnika tylko trzeba odczekać. Na co jeszcze zwrócić uwagę?
Pozdrawiam
m4gz
jak należy się obchodzić z turbiną w silniku benzynowym, żeby wydłużyć jej żywotność? z tego co słyszałem nie można po przejechaniu kilku km od razu wyłączać silnika tylko trzeba odczekać. Na co jeszcze zwrócić uwagę?
Pozdrawiam
m4gz
-
Pruski
- Użytkownik
- Posty: 132
- Rejestracja: 26 sty 2015, o 17:46
- Auto: Insignia 4x4
- Kod silnika: A20NHT
- Rok produkcji: 2009
- Miasto:
Re: Turbina w silniku 2.0T
Z tego co ja wiem i jak korzystam, to kwestia tego, żeby po deptaniu nie gasić od razu auta.
Ja zazwyczaj i tak zanim wysiade z auta to czekam minute-dwie i dopiero wysiadam, więc akurat sobie odpocznie swoje.
Oczywiście zależy od tego jak się jechało, myślę że czas oczekiwania przed zgaszeniem idzie proporcjonalnie do tego jak jechaliśmy
Ja zazwyczaj i tak zanim wysiade z auta to czekam minute-dwie i dopiero wysiadam, więc akurat sobie odpocznie swoje.
Oczywiście zależy od tego jak się jechało, myślę że czas oczekiwania przed zgaszeniem idzie proporcjonalnie do tego jak jechaliśmy
- m4gz
- Forumowicz
- Posty: 53
- Rejestracja: 23 mar 2015, o 10:12
- Auto: Insignia 2.0T 4x4
- Kod silnika: A16XHT
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Gdańsk
-
sonnenberg
Re: Turbina w silniku 2.0T
a propos tego rozgrzania do 90st, w golfie jest elektroniczny pomiar temperatury oleju i nie sądziłem, że tak długo czasu zajmuje nagrzanie się oleju do temp roboczej... W golfie mniej więcej dopiero po 7km jazdy olej osiaga temp około 80st i rośnie to 100st po około 10km. Nagrzanie "silnika" do 90st zajmuje jakieś 2-3km...
A propos ochraniania turbiny to sam nie wiem, start-stop wyłacza silnik nawet jak gonię auto po 160km/h autostradą i pod bramkami gasi od razu...taka sytuacja
A propos ochraniania turbiny to sam nie wiem, start-stop wyłacza silnik nawet jak gonię auto po 160km/h autostradą i pod bramkami gasi od razu...taka sytuacja
- m4gz
- Forumowicz
- Posty: 53
- Rejestracja: 23 mar 2015, o 10:12
- Auto: Insignia 2.0T 4x4
- Kod silnika: A16XHT
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Gdańsk
Re: Turbina w silniku 2.0T
W przypadku systemu start-stop to myślę, że turbina jest jakoś inaczej dodatkowo chroniona niż w autach bez tego systemu. A jak jeździłeś Insignią to czekałeś aż silnik się rozgrzeje do tej optymalnej temperatury?
-
Pruski
- Użytkownik
- Posty: 132
- Rejestracja: 26 sty 2015, o 17:46
- Auto: Insignia 4x4
- Kod silnika: A20NHT
- Rok produkcji: 2009
- Miasto:
Re: Turbina w silniku 2.0T
Odnośnie nagrzania silnika, akurat nasze 2.0T grzeje się bardzo szybko
ale to chyba każdego silnika się tyczy, że się go nie pałuje jak zimny 
u mnie to jest dosłownie lekko ponad kilometr i juz widzę 90* na blacie wtedy pozwalam sobie pociągnąć trochę wyżej obroty, ale do czerwonego to czekam na spokojnie parę dobrych kilometrów a wtedy chulaj dusza
u mnie to jest dosłownie lekko ponad kilometr i juz widzę 90* na blacie wtedy pozwalam sobie pociągnąć trochę wyżej obroty, ale do czerwonego to czekam na spokojnie parę dobrych kilometrów a wtedy chulaj dusza
- m4gz
- Forumowicz
- Posty: 53
- Rejestracja: 23 mar 2015, o 10:12
- Auto: Insignia 2.0T 4x4
- Kod silnika: A16XHT
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Gdańsk
Re: Turbina w silniku 2.0T
Wiadoma sprawa, że na zimnym to nie ma co. Reasumując na zimnym nie ciśniemy i po jeździe należy odczekać 2-3 minuty zanim wyłączymy silnik.
-
sonnenberg
Re: Turbina w silniku 2.0T
tak. czekałem ale nigdy nie wiedziałem jaka jest temp. oleju.m4gz pisze:W przypadku systemu start-stop to myślę, że turbina jest jakoś inaczej dodatkowo chroniona niż w autach bez tego systemu. A jak jeździłeś Insignią to czekałeś aż silnik się rozgrzeje do tej optymalnej temperatury?
Ostatnio zmieniony 17 wrz 2015, o 12:58 przez peja-1991, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Usunąłem posty nie związane z tematem ! proszę trzymać się zasad pisowni na forum !
Powód: Usunąłem posty nie związane z tematem ! proszę trzymać się zasad pisowni na forum !
- radkor
- Użytkownik
- Posty: 721
- Rejestracja: 13 lip 2015, o 22:24
- Auto: Mondeo Mk4 2.2 220KM
- Kod silnika: inny
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Warszawa
- Otrzymał piwo: 2 razy
Re: Turbina w silniku 2.0T
Ciekawostka.
Wychodzi na to, że turbiny w A20NHT w rocznikach 2009-2011 miały jakąś wadę konstrukcyjną, która w pewnych warunkach eksploatacji pojazdu mogła powodować uszkodzenie turbiny.
Warto spojrzeć:

Wychodzi na to, że turbiny w A20NHT w rocznikach 2009-2011 miały jakąś wadę konstrukcyjną, która w pewnych warunkach eksploatacji pojazdu mogła powodować uszkodzenie turbiny.
Warto spojrzeć:

-
MaNiEk91
Koniec Turbo ?
Witam ponownie
w ostatni weekend wybrałem się moją insignią na track day do Biłgoraja pośmigać trochę po torze. Lecz cała przyjemność zakończyła się na treningu... po objechaniu kilku okrążeń zjechałem z toru i otworzyłem maskę aby silnik szybciej się schłodził. Ku moim oczom pojawiło się SPORO oleju na skrzyni biegów ( u góry) i okolicach.... komp nie pokazał błędu silnik pracował ok gdybym nie otworzył maski pewnie jeździłbym dalej... pomiar poziomu w silniku oczywiście zmalał do połowy. Rura od turba do IC też była w oleju i cała okolica. Auto dałem na podnośnik żeby sprawdzić czy wszystko ok i tak było.... Auto było w serwisie umyli wszystko ale nic nie stwierdzili. Nie wiem czy tak turbo dostało po garach że "wypluło" dużą ilość oleju czy jakaś uszczelka poszła... Będąc jeszcze na torze po optycznej kontroli odpaliłem auto i przegazowałem z otwartą machą - TURBO puściło chyba biały dym jak by było nieszczelne oraz z wydechu wydobyła się chmurka dymu. Potem wracałem 150km do domu i było wszystko ok co to może być ???? Turbina delikatnie świszczy i podejrzewam że można ją zregenerować ale czy ten problem dotyczy tylko tego ???????
-
Bodex
Re: Koniec Turbo ?
Pisali na forum , jak świszczy to juz jej koniec , regenerowac sie nie opłaci i brak ori zestawu naprawczego , Geret nie przewiduje tylko nowa lub kupować używane z dawcy z małym.przebiegiem
Wysłane z Leżajskiej krainy złotego napoju
Wysłane z Leżajskiej krainy złotego napoju
Ostatnio zmieniony 29 paź 2016, o 18:39 przez Bodex, łącznie zmieniany 1 raz.
- Alex
- Zapaleniec
- Posty: 2570
- Rejestracja: 19 cze 2013, o 20:14
- Auto: Peugeot 508
- Rok produkcji: 2017
- Miasto: Iława
- Otrzymał piwo: 8 razy
Re: Koniec Turbo ?
Skoro były ślady oleju oraz biały dym, to szukałbym nieszczelności w układzie w postaci "wydmuchanej" jakiejś uszczelki.
Zwycięzca konkursu na zdjęcie miesiąca CZERWIEC 2014
-
MaNiEk91
Re: Koniec Turbo ?
Kolego Bodex pierwsze słyszę żeby nie regenerować turbo tylko kupić używkę... moja insignia ma 113tyś autentyczny przebieg i widzisz trubo siada więc pewnie w lepszej kondycji nie kupię. Dobra dziękuję za potwierdzenie koledzy
- flcn
- Użytkownik
- Posty: 310
- Rejestracja: 10 cze 2015, o 00:14
- Auto: ST Cdti
- Kod silnika: A20DT
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: LDZ
Re: Koniec Turbo ?
@MaNiEk91 , Bodex ma rację. Regenerowane turbiny są gorsze od oryginalnych, działających z przebiegiem 100.000. Moja była regenerowana przy ok. 90.000 (poprzedni właściciel) i nie miała dołu. Myślałem, żeby dawać do poprawy, ale każdy kto ma trochę pojęcia, a w szczególności tunerzy odradzali. Ponoć każda regenerowana nie wstaje jak ori. Czy opłaca się zakup używki... Ja kupiłem z przebiegiem 9000 km za 900 pln i od pół roku bardzo sobie chwalę.
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
- wassermann
- Zapaleniec
- Posty: 1761
- Rejestracja: 9 lut 2015, o 16:18
- Auto: Insignia GSi 2.0T
- Kod silnika: B20NFT
- Rok produkcji: 2018
- Miasto: nec temere, nec timide
- Postawił piwo: 3 razy
- Otrzymał piwo: 42 razy
Re: Koniec Turbo ?
W całej rozciągłości popieram słowa poprzednika.
Delikatne pogwizdywanie (raczej "poświstywanie") turbiny jest OK, to normalnie. Jeśli jednak ten świst przechodzi w jęk, znaczy że do wymiany. Posłuchać na zimnym jak się zachowuje przy niższych obrotach, przy lekkim dodawaniu gazu. Jak miałem walniętą, to właśnie wówczas najbardziej jęczała. Choć - nie powiem - ciągnęła zupełnie po staremu, silnie od dołu.
Natomiast regeneracja to wyrzucenie kasy w błoto. To jest dobre dla kogoś kto jeździ stuletnim Golfem III 90KM z przebiegiem 500 tys. km i dawno zapomniał co to osiągi fabryczne. Różnicy nie odczuje, a może nawet mu się poprawi. Ale w nowszym/silniejszym aucie lipa z regeneracją zaraz wyjdzie na jaw. Kolega wyżej doskonale to opisał - "brak dołu", "nie wstaje". Tak dokładnie jest.
Oryginalne turbo Garretta lub Borg Warner (KKK) można kupić od dystrybutora, kosztuje ułamek tego co w ASO. Zalecam natomiast zakup oryginalnych uszczelek w Oplu - nie dawać żadnych rzemieślniczych, ja się na tym mocno przejechałem.
M.
Delikatne pogwizdywanie (raczej "poświstywanie") turbiny jest OK, to normalnie. Jeśli jednak ten świst przechodzi w jęk, znaczy że do wymiany. Posłuchać na zimnym jak się zachowuje przy niższych obrotach, przy lekkim dodawaniu gazu. Jak miałem walniętą, to właśnie wówczas najbardziej jęczała. Choć - nie powiem - ciągnęła zupełnie po staremu, silnie od dołu.
Natomiast regeneracja to wyrzucenie kasy w błoto. To jest dobre dla kogoś kto jeździ stuletnim Golfem III 90KM z przebiegiem 500 tys. km i dawno zapomniał co to osiągi fabryczne. Różnicy nie odczuje, a może nawet mu się poprawi. Ale w nowszym/silniejszym aucie lipa z regeneracją zaraz wyjdzie na jaw. Kolega wyżej doskonale to opisał - "brak dołu", "nie wstaje". Tak dokładnie jest.
Oryginalne turbo Garretta lub Borg Warner (KKK) można kupić od dystrybutora, kosztuje ułamek tego co w ASO. Zalecam natomiast zakup oryginalnych uszczelek w Oplu - nie dawać żadnych rzemieślniczych, ja się na tym mocno przejechałem.
M.
Ostatnio zmieniony 30 paź 2016, o 09:28 przez wassermann, łącznie zmieniany 1 raz.
- Mario
- Użytkownik
- Posty: 687
- Rejestracja: 14 maja 2013, o 19:40
- Auto: Insignia Exlusive
- Kod silnika: A20DTR
- Rok produkcji: 2018
- Miasto: Warszawa-Bemowo
- Otrzymał piwo: 3 razy
Re: Koniec Turbo ?
Nie ma co się "bawić" w regenerację, lepiej kupić używaną z małym przebiegiem. Na forum jest wszystko opisane jaki nr GM powinna mieć. Mi udało się kupić z 2015r z przebiegiem 1 tys. km za 1 TPLN i jestem bardzo zadowolony
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Holios
- Użytkownik
- Posty: 490
- Rejestracja: 13 lut 2016, o 14:05
- Auto: BMW G31
- Rok produkcji: 2019
- Miasto: Poznań
- Postawił piwo: 7 razy
- Otrzymał piwo: 25 razy
Re: Koniec Turbo ?
Witajcie
Postanowiłem napisać tutaj żeby nie dublować wątku ale mam nadzieję że jednak to nie koniec turbo
Problem wygląda tak: zero błędów na kompie, pełna moc, równa praca silnika i turbo,
Objawy: olej w dolocie, sporadyczne dymienie na niebiesko
Występowanie: sprawdzałem dość długo i owo dymienie występuje tylko i wyłącznie kiedy bardzo gwałtownie przyspieszam i tylko po odpuszczeniu gazu. Kiedy jadę spokojnie nawet dynamicznie to nic się nie dzieje. Na postoju i pełnym gazowaniu nawet do odcinki też nic nie dymi.
Na tą chwilę stawiam na coś związane z odmą i możliwą nieszczelnością rury dolotowej przy łączeniu z turbiną, jest tam taka gumowa uszczelka która jest pęknięta i może tam się coś dzieje. Niestety występuje tylko jako cała rura.



Dodatkowo jest jeszcze rurka "9" właśnie od odmy i możliwe że tam jest jakiś zaworek czy coś i może się cofa?


Macie jakieś pomysły albo doświadczenia ??
Postanowiłem napisać tutaj żeby nie dublować wątku ale mam nadzieję że jednak to nie koniec turbo
Problem wygląda tak: zero błędów na kompie, pełna moc, równa praca silnika i turbo,
Objawy: olej w dolocie, sporadyczne dymienie na niebiesko
Występowanie: sprawdzałem dość długo i owo dymienie występuje tylko i wyłącznie kiedy bardzo gwałtownie przyspieszam i tylko po odpuszczeniu gazu. Kiedy jadę spokojnie nawet dynamicznie to nic się nie dzieje. Na postoju i pełnym gazowaniu nawet do odcinki też nic nie dymi.
Na tą chwilę stawiam na coś związane z odmą i możliwą nieszczelnością rury dolotowej przy łączeniu z turbiną, jest tam taka gumowa uszczelka która jest pęknięta i może tam się coś dzieje. Niestety występuje tylko jako cała rura.

Dodatkowo jest jeszcze rurka "9" właśnie od odmy i możliwe że tam jest jakiś zaworek czy coś i może się cofa?

Macie jakieś pomysły albo doświadczenia ??
-
Babek
- Nowicjusz
- Posty: 14
- Rejestracja: 16 maja 2016, o 16:59
- Auto: Insignia 4x4 250
- Kod silnika: A20NFT
- Rok produkcji: 2013
- Miasto:
Re: Turbina Turbo 2.0T A20NHT A20NFT- problemy
i co było turbo czy coś innego - bo właśnie będę sprawdzać swoją na dniach czekam na uszczelki. Też dymi jak cisnę i nagle hamuję. ale mam więcej objawów.
- m4gz
- Forumowicz
- Posty: 53
- Rejestracja: 23 mar 2015, o 10:12
- Auto: Insignia 2.0T 4x4
- Kod silnika: A16XHT
- Rok produkcji: 2011
- Miasto: Gdańsk
Re: Turbina Turbo 2.0T A20NHT A20NFT- problemy
Witam, właśnie się dowiedziałem, że rozpadła się u mnie część w aucie, która fachowo nazwana jest akumulatorem podciśnienia lub zasobnikiem podciśnienia, nr katalogowy w GM to 12 62 20 38 - za tą pierdółkę chcą 1300 zł w serwisie. Czy orientuje się ktoś może czy taki akumulator podciśnienia będzie pasował od innego silnika np Opla?

